Witty Kitty – gra, w której piernik pasuje do wiatraka

0
846

Na pozór Witty Kitty wydaje się być dziecinnie prostą produkcją, w której zadaniem gracza jest łączenie elementów w pasujące do siebie pary. Uroczy kociak nie powinien Was jednak w tym wypadku mylić, bowiem wspomniana gierka bardzo szybko udowadnia, że trzeba w niej myśleć, a powiedzenie, że coś ma się jak piernik do wiatraka tym razem nie znajduje swojego zastosowania.

Zabawa oferowana w Witty Kitty jest całkiem prosta, ale tylko do wytłumaczenia. Otóż każda plansza to zbiorowisko kwadratowych, wirtualnych tabliczek, na których narysowane są różne rzeczy, zwierzęta i tak dalej. Jako że łączenie w pary dwóch takich samych kart raczej nie byłoby zbyt wymagające, postanowiono zmienić nieco reguły i przede wszystkim wymaga się od nas tego, abyśmy spróbowali znaleźć powiązania między dwoma poszczególnymi tabliczkami.

kiteen

Na samym początku nie jest wyjątkowo trudno. Zwierzaki łączymy ze zwierzakami, samochody z samochodami, a owoce z owocami. Schody zaczynają się pojawiać dość szybko, kiedy to nie wystarcza już patrzeć przez pryzmat podstawowych kategorii, natomiast trzeba zastanowić się, czy przypadkiem samolot nie jest na swój sposób związany z samolotem, a drzewo z jabłkiem.

Witty Kitty pozwala nam sprawdzić się w ponad stu różnych poziomach. Żeby dodać zabawie dodatkowego smaczku, autorzy gierki podzielili wyzwania na kilka rozdziałów, z których każdy to zbiorowisko dwudziestu puzzli. Jeżeli uda nam się wykonać wszystkie plansze w danym dziale, będziemy mogli pochwalić się odkryciem konkretnego obrazka. Szczegółów zdradzać nie będę, bo na pewno nie chcecie, żebym popsuł Wam frajdę.

kiteen1

Nie będę ukrywał, że Witty Kitty było dla mnie początkowo jedynie świetnym przykładem gry dla dzieci. Mimo to, bardzo szybko przekonałem się, iż dostępna tutaj rozgrywka to umysłowe wyzwanie nawet dla nieco starszych od przedszkolaków czy uczniów pierwszych klas szkoły podstawowej.

Bohaterka tego wpisu jest kolorowa, tak więc nie można odmówić jej wyglądu. Trzeba – niestety – odnotować, że nie pozwala zbyt długo się sobą nacieszyć. Po stracie wszystkich pięciu punktów energii, Witty Kitty każe czekać na regenerację minimum pół godziny. A jeżeli chcemy sobie jakoś z tym poradzić, musimy albo zapłacić, albo obejrzeć reklamę.