Vegas Aces – pokerowa układanka to świetna sprawa!

0
784

Macie prawo i powody, by mieć dosyć układanek, w których połączenie trzech jednakowych elementów pozwala na zdobycie określonej liczby punktów. Na szczęście, gra Vegas Aces to najbardziej oryginalny i pomysłowy przedstawiciel gatunku, z jakim miałem w ostatnim czasie do czynienia. A jeżeli chcecie dowiedzieć się dlaczego, proszę bardzo. To żadna tajemnica.

Nasze zadanie w Vegas Aces od początku jest takie samo – musimy wraz z naszą przemiłą i atrakcyjną znajomą podbić kasyna na całym świecie, udając się na samym końcu do rozsławionego Las Vegas. Zanim to jednak nastąpi, przychodzi nam zagrać, między innymi, w Reno i Atlantic City, gdzie czeka na nas kilkadziesiąt misji do zdobycia oraz równe trzysta gwiazdek do uzyskania.

poker

Plansze w opisywanej produkcji z pozoru wyglądają identycznie jak w innych podobnych aplikacjach. Różnica jest tylko taka, że tutaj zamiast żelków, orzeszków czy też diamentów mamy po prostu karty do gry. Od Dwójki do Asa, od kiera do trefla. Już szykujecie się na łączenie ze sobą minimum trzech takich samych elementów? O, nie, moi mili, tym razem nie chodzi!

Twórcy Vegas Aces konsekwentnie podążają kasynową ścieżką i to właśnie dlatego w ich grze punkty zdobywamy za dokonywanie pokerowych, a nie tradycyjnych, łączeń. Co dokładnie mam tutaj na myśli? Na pewno się domyślacie, że bez poznania znaczenia pojęć takich strit, ful czy kareta nie macie w tym przypadku szans na osiągnięcie czegokolwiek. Jeżeli o mnie chodzi, bardzo mi się ten pomysł spodobał i właśnie dlatego od dobrych dwóch godzin ślęczę nad aplikacją, nie mogąc się od niej w żaden sposób oderwać.

poker1

Poza tym, że bohaterka tego wpisu jest pomysłowa, nie można napisać, iż źle wypada w kwestiach audiowizualnych. Doskonale widać, że wszystko zostało tu dopracowane w odpowiedni sposób i to tak, aby sprostało wymaganiom nawet tych, których nie zadowala jedynie brak mniejszych błędów czy niedociągnięć.

Gdybym miał wskazać minus Vegas Aces, na pewno – tradycyjnie już – wskazałbym na limit żyć. Nie ma co ukrywać, że to właśnie on jest największym wrogiem gracza w tej produkcji i zdecydowanie utrudnia nam szybkie przechodzenie z planszy do planszy.