Tiltagon – raz, dwa, trzy i nuda zabita!

0
656

Nieskomplikowana rozgrywka to jedna z największych zalet produkcji Tiltagon. Nie nastawiajcie się jednak na zabawę niewymagającą wysiłku czy zaangażowania. Bo mimo że zasady wspomnianej apki są dość łatwe do wytłumaczenia, osiągnięcie w niej co najmniej dwucyfrowego wyniku to nie przysłowiowa bułka z masłem.

Jeżeli lubicie gry, w których od pierwszego uruchomienia dokładnie wiadomo, co robić, na pewno nie zawiedziecie się na produkcji Tiltagon. Menu główne jest tutaj bardzo minimalistyczne i tak naprawdę wystarczy nacisnąć jeden przycisk, aby od razu przystąpić do akcji.

Autorzy gry przygotowali dla nas zabawę o łatwiejszych i trudniejszych zasadach. W trybie zwanym „Hard+” użytkownik nie może dotykać większości elementów, co zdecydowanie przeszkadza w realizowaniu ambitnych celów. Na szczęście, w przypadku podstawowej rozgrywki jest nieco łatwiej, chociaż i w niej zdarzają się momenty, w których ciężko uniknąć wpadki.

Co właściwie przychodzi nam robić w Tiltagon? Kierujemy wirtualną piłką, która turla się po geometrycznych elementach latających w powietrzu i staramy się unikać przeszkód i dotrzeć tak daleko jak to tylko możliwe. Nasz rezultat zależy od liczby odwiedzonych platform, a tak naprawdę od tego, ile uda nam się zebrać specjalnych fantów, które są porozrzucane po mobilnym, abstrakcyjnym świecie.

Żeby aktywować nowy punkt naszej trasy, musimy zdobyć w poprzednim wspomniany wyżej bonus. Nie byłoby to z pewnością takie trudne, gdyby nie dwie rzeczy. Po pierwsze, na naszej drodze bardzo często stają ruchome przeszkadzajki. I wreszcie po drugie  – wszystkie ruchy wykonujemy w Tiltagon, korzystając z akcelerometru.

Patrząc na to, co przygotowano dla nas w Tiltagon, trudno nie być zadowolonym. Nowocześnie wyglądające elementy, w których kanciastość jest na porządku dziennym, to zdecydowanie bardzo dobry pomysł, dlatego też jestem przekonany, że większość z Was nie będzie w tym przypadku narzekać na aspekty wizualne.

Do czego zatem można w ogóle się przyczepić? Na pewno trochę do wyświetlających się reklam oraz braku dodatków w postaci dziennych wyzwań czy czegoś podobnego. Wszystko inne – moim zdaniem – zasługuje w Tiltagon na pochwałę.