Spartania: The Spartan War – trzystu? Aż tylu do zwycięstwa nie potrzeba!

0
677

Spartania: The Spartan War to przyjemna dla oka gierka, dzięki której nigdy więcej nie zwątpicie w historie związane z walecznością umięśnionych wojowników ze Sparty. Wiadomo jednak nie od dzisiaj, że nawet najlepsi z najlepszych potrzebują porządnego, pomysłowego dowódcy i to właśnie Wam przyjdzie przejąć tę nie zawsze wdzięczną rolę. Wygracie czy dacie się pokonać? Przekonajmy się!

Spartania: The Spartan War na pewno nie jest typowo strategiczną, a już z pewnością wojenną, produkcją. To, co rzuca się w oczy od razu, to oprawa graficzna. Kolorowa, iście bajkowa, a nawet można powiedzieć, że na swój sposób humorystyczna. Nie ma mowy o rozlewie krwi, fruwających w powietrzu flakach i miażdżonych butami głowach oddzielonych od reszty ciała. Jest naprawdę sielankowo… no, na ile tylko to możliwe.

W opisywanej apce stoi przed nami defensywne oraz ofensywne zadanie. To pierwsze polega na rozbudowywaniu bazy, stawianiu przy niej wartowników oraz innych najróżniejszych machin. Jeżeli natomiast chodzi o atak, robimy wszystko, co w naszej mocy, aby na polu bitwy nigdy nie zabrakło nam rąk do walki. Oczywiście jest to porządne, ale trafiające w sedno, uproszczenie.

Na zniszczenie budynku wroga mamy określoną liczbę sekund. Dobierając się skutecznie do czekających na nas przeszkód, zyskujemy dodatkową premię i mamy więcej chwil na realizację celu. Co by jednak nie mówić, od początku skuteczne zgarnianie łupów i wygrywanie starć nie jest przysłowiowym spacerkiem. Tym bardziej, że przecież szkolenia podopiecznych, a także samego dowódcy wiążą się z koniecznością zapłaty.

Bez internetu nie ma mowy o czymkolwiek w Spartania: The Spartan War. Mimo że Multiplayer jest tu całkiem ciekawy, a już na pewno wciągający, zdarzają się takie chwile, że brakuje nam standardowej kampanii dla jednego gracza. Na szczęście, to wada jedna z kilku. Innymi mogą być co najwyżej faworyzujące „bogaczy” mikropłatności oraz dosyć monotonna ścieżka dźwiękowa, która mi, na przykład, znudziła się dosłownie po kilku chwilach.

PS. Nie, to nie błąd – bohaterowie Spartania: The Spartan War naprawdę nie mają nóg i rąk!