Mutation Mash – czarnobylskie mutanty w Tetrisie

0
646

Nie kojarzę izraelskiego studia Upopa Games, jednak w ostatnim czasie zdałem sobie sprawę,  że koniecznie muszę nadrobić zaległości. A wszystko to za sprawą zmutowanych potworów powstających z różowej galarety, które występują w apce Mutation Mash.

Na pewno większość z Was chciałaby od razu wiedzieć, czym dokładnie jest opisywana gra. Niestety, mimo że spędziłem z nią nieco czasu, póki co nadal nie jestem w stanie sklasyfikować jej do jednego gatunku. Jest to na swój sposób gra logiczna albo układanka match-3, ale widać w niej też pewne elementy zapożyczone chociażby z klasycznego Tetrisa. Wniosek? Mutation Mash to absolutny misz-masz.

12

W produkcji stworzonej przez naszych izraelskich przyjaciół kierujemy poczynaniami pewnego szalonego (a jakżeby inaczej!) naukowca. W swoim najnowszym eksperymencie postanawia  zająć się mutacjami zwierząt, w czym pomaga mu tajemnicza, różowa maź, która niektórym z Was będzie przypominała żelkę, a jeszcze innym – kisiel.

Każda plansza w Mutation Mash to kilkanaście pól, na których umieszcza się stworzenia przechodzące przez swego rodzaju bramki. Celem numer jeden jest połączenie trzech takich samych niedźwiedzi, łosi lub innych i stworzenie z nich czegoś wyjątkowego. Rzecz jasna, na tym nie kończy się nasze zadanie. Możemy bowiem kombinować tak długo, jak tylko chcemy, jednak jednocześnie nie możemy zapominać, iż zawsze  w konkretnych levelach wymaga się od nas sprecyzowanych działań i to one powinny przede wszystkim zaprzątać nam głowę.

W sumie do ukończenia mamy w Mutation Mash 50 poziomów. Za ukończenie każdego z nich dostajemy zarówno wirtualne monety, jak i wspomniany przeze mnie „kisiel”. Ten drugi jest dużo ważniejszy, gdyż to dzięki niemu – po pierwsze – ulepszamy stworzonych przez nas podopiecznych i po drugie: możemy uzyskiwać dostęp do kolejnych plansz.

 
Co w sytuacji, gdy zabraknie nam środków na wejście do konkretnego poziomu? Wówczas możemy zdecydować się albo na mikropłatności, albo uzbroić się w cierpliwość i poczekać kilkadziesiąt minut.

Autorzy Mutation Mash zapewniają, że do odkrycia mamy w ich produkcji prawie 20 gatunków dziwnych zwierzaków. Nie miałem przyjemności sprawdzić dokładnie, czy tak jest, ale ponad 10 już odkryłem i na pewno będę próbował dalej. Bo jak to mówią – mutowanie to naprawdę fajna rzecz!

Co do grafiki, nie mogę jej w tym przypadku absolutnie niczego zarzucić. Jak dla mnie, wszystkie elementy występujące w Mutation Mash są wystarczająco dobrze zrobione, by cieszyć oko. Zresztą, screeny powinny to Wam potwierdzać.