Doodle Planes – samolotem po zeszycie…

0
1026

Nie brakuje w Google Play gier, które pozwalają nam na granie w piłkę na wirtualnej kartce papieru. Jedną z takich produkcji opisywałem dla Was jakiś czas temu, a nosiła ona nazwę Doodle Baskeball. Dzisiaj chciałem po raz kolejny poruszyć kwestię szkolnych akcesoriów przeniesionych na mobilne realia. Tym razem jednak nie będzie mowy o sielankowym rzucaniu do kosza, a lataniu samolotem i niszczeniu innych zeszytowych maszyn. A wszystko to w grze Doodle Planes.

Zeszytowe apki kojarzą się zazwyczaj z czymś mało skomplikowanym zarówno w kwestii rozgrywki, jak i grafiki. W przypadku opisywanej w tym wpisie gry jest zupełnie inaczej. Po pierwsze, ze względu na fabułę. Mimo że nie jest ona długaśna jak trylogia Sienkiewicza, występuje i pozwala nam poczuć coś więcej niż tylko klimat szkolnych czasów. Z krótkich animacji przedstawianych nam między planszami dowiadujemy się, między innymi, że występujące w grze samoloty przewożą ściśle tajne dokumenty i tylko my możemy pokrzyżować plany ich pilotom.

pl1

Na pierwszy rzut oka Doodle Planes wydaje się posiadać wszystkie składniki niezbędne do idealnej produkcji, w której głównym zadaniem gracza jest bicie rekordów dystansowych. W produkcji studia Byril nie ma jednak mowy o bezsensownej zabawie polegającej na zbieraniu porozrzucanych po niebie gwiazdek. Dowodem na to może być fakt, iż gra oferuje nam blisko dwadzieścia poziomów, na których przychodzi nam nie tylko unikać przeszkód, lecz również pojedynkować się z mniej lub bardziej groźnymi bossami.

A skoro już mowa o wspomnianych przeze mnie gwiazdkach, nie trzeba być Einsteinem, aby domyślić się, że występują one w roli waluty. Tę z kolei wykorzystać możemy na zupełnie nowe maszyny latające. Niestety, nie mamy do dyspozycji opcji modyfikacji konkretnych parametrów samolotów. Szkoda, bo według mnie dwa dodatkowe „narzędzia pracy” to trochę mało, by przyciągnąć gracza na dłużej niż kilka minut.

pl2

 Sterowanie w Doodle Planes można wybrać pomiędzy tym, które polega na poruszaniu smartfonem bądź korzystaniu z dotykowych przycisków. Nie będę  pisał, co moim zdaniem jest lepsze. Każdy z Was na pewno już bowiem wyrobił zdanie na ten temat i za nic w świecie go nie zmieni. A już na pewno ja go do tego nie nakłonię.

Tak jak pisałem na początku, Doodle Planes charakteryzuje się fajną – jak na zeszytowe realia – grafiką. „Ręcznie rysowane” postaci, miasteczka oraz samoloty prezentują się bardzo dobrze. Nieco gorzej jest z dźwiękami, ponieważ moim zdaniem absolutnie nie pasują do samej apki.