Croco’s Escape – to nie runner, ale pograć można

0
675

Naszła mnie ostatnio ochota na wypróbowanie jakiegoś nowego runnera. Bez chwili zastanowienia odpaliłem więc Google Play i wpisałem w wyszukiwarce hasło Escape. Poszperałem, poszperałem i ostatecznie zdecydowałem się na produkcję o nazwie Croco’s Escape. Niestety, okazało się, że nie jest to przedstawiciel gatunku, którego szukałem. Mimo wszystko, bardzo miło udało mi się spędzić z nim czas.

Jak łatwo się domyślić, głównym bohaterem gry Croco’s Escape jest krokodyl. Mimo że historia wspomnianego stworzonka nie zostaje nam przedstawiona, obrazek zamieszczony na ekranie głównym wyjaśnia nam wszystko. Zwierzę ucieka przed dziwnymi tworami wyglądającymi jak surrealistyczne rzeźby. Nie ucieka jednak w dosłownym tego słowa znaczeniu, o czym za chwilę się przekonacie.

croco

Skoro krokodyl nie biega, to co takiego robi? Najprościej rzecz ujmując, szuka wyjścia z pewnej zielonej dolinki (i nie tylko!), które zostało zasłonięte przez wielkie głazy. Naszym zadaniem jest usunąć z drogi zwierzęcia naturalne przeszkadzajki. Na początku nie jest to specjalnie skomplikowane, później… szczerze mówiąc, też nie. Gra zaskoczyła mnie swoim niskim poziomem trudności. Uważam, że bardziej nadaje się dla dzieci, niż dorosłych.

Apka oferuje nam ponad 100 poziomów do przejścia. Co najważniejsze, nie są one osadzone ciągle w tych samych miejscach, dzięki czemu rozgrywka nie jest monotonna. Dobrze, że chociaż tyle. W Croco’s Escape nie znalazło się bowiem miejsce dla wirtualnego sklepiku czy innych dodatków, które mogłyby ratować przed nudą.

croco1

Jeśli chodzi o grafikę, wydaje mi się, że Croco’s Escape prezentuje się całkiem nieźle. Wirtualny świat jest kolorowy i pełny różnego rodzaju elementów. Dźwięki też są niczego sobie – cieszą ucho niemal od samego początku, ale niestety nie pozwalają też zapomnieć, że apka przeznaczona jest przede wszystkim dla najmłodszych.

Zgodnie z tym co pisałem wyżej, Croco’s Escape to dość udany produkt. Niestety, dla większości z Was będzie bezużyteczny ze względu na dość niski poziom trudności. No chyba że są osoby, których bawi przechodzenie dziecinnie prostych gier, hm? 😉