Zombie Frontier 3 – strzelanka w stylu Dead Trigger

0
763

Nic nie wskazuje na to, by w najbliższym czasie pojawiła się nowa część strzelanki Dead Trigger, jednak fani zombiakowego strzelania mają w czym wybierać i raczej nie są z tego powodu zawiedzeni. Żeby nie przedłużać, powiem wprost – Zombie Frontier 3 to moja propozycja na dzisiejszy wieczór, która powinna pomóc Wam w rozładowaniu emocji z całego, długiego tygodnia!

Jeżeli lubicie skomplikowane fabuły, dzięki którym można porządnie wczuć się w klimat gry, Zombie Frontier 3 już na starcie jest dla Was przegrane. Dlaczego? Bo tak naprawdę nie ma tutaj żadnej historii poprzedzającej rozgrywkę. Można się tylko domyślać, że akcja rozgrywa się tu w postapokaliptycznym świecie, gdzie ludzi jest znacznie mniej od krwiożerczych zombiaków. I tyle musi Wam wystarczyć.

xmi

W misjach przygotowanych w Zombie Frontier 3 stoi przed nami zawsze takie samo zadanie – zabijać napotkanych wrogów, chcących dobrać się do mózgu głównego bohatera. Nie możemy swobodnie ruszać się po mapce, ale i tak zadania zajmują sporo czasu i trudno o nich powiedzieć, że są proste.

Sterowanie starano się jak najbardziej uprościć i – moim zdaniem – wyszło to świetnie. Dotykowe przyciski spisują się na medal i nie ma w ich zbiorze żadnego, który byłby absolutnie zbędny. Czy to samo można powiedzieć o elementach interfejsu? No, z tym już byłbym bardziej ostrożny.

Mimo że menu główne w Zombie Frontier 3 wydaje się rozbudowane do granic możliwości, tak naprawdę korzystamy w nim jedynie z mapek z nowymi questami oraz sklepiku z dodatkami do broni oraz różnymi akcesoriami pomagającymi w strzelaniu. Jak pewnie się już domyślacie, wirtualna waluta zostaje nam przyznana za zgony wrogów, ale w miarę potrzeby możemy też ją doładować prawdziwymi pieniędzmi.

Według mnie, gra z tego wpisu wygląda przyzwoicie. Nie można powiedzieć, że pokazuje możliwości współczesnej grafiki najwyższego formatu, ale zdecydowanie ma się czym pochwalić w gronie apek, które pobiera się z Google Play przez mniej niż minutę.