Zombie Escape – ucieczka przed umarlakami

0
425

Mimo że zombie zawsze występują w roli wrogów ludzkości, nie mam jakoś ostatnio serca, by zabijać każdego umarlaka, jaki stanie mi na drodze. Właśnie dlatego postanowiłem jakiś czas temu wyposażyć się w nieco łagodniejszą grę z zombiakami w roli głównej. Mój ostateczny wybór padł na Zombie Escape. Czy jestem z tego zadowolony? Niestety, nie do końca.

Zombie Escape wcielamy się w postać chudego chłopaka, który nie wiedzieć czemu, znalazł się w czymś co jest połączeniem lasu z opuszczonym cmentarzyskiem. Naszym zadaniem jest uciekanie przez przed umarlakiem i jego kompanami, próbującymi zaatakować nas również i z ukrycia, czyli chowając się w chodnikach.

escape1

Patrząc na to, co oferuje Zombie Escape nie sposób nie zauważyć podobieństwa do Temple Run. W grze studia Candy Mobile także przychodzi nam biegać przed siebie tak długo, jak tylko jesteśmy w stanie, zbierając przy tym swego rodzaju złote pieniążki służące jako wirtualna waluta.

Autorzy apki przygotowali dla nas mnóstwo rzeczy, na które możemy wydać zarobione monety. Jeżeli mamy ochotę, jesteśmy w stanie kupić sobie nowego bohatera albo też upgrade’ować  power-upy, takie jak, magnes przyciągający monety, pole ochronne czy buty szybkości pozwalające nam na bieganie w tempie, jakiego nie powstydziłby się sam Usain Bolt.

escape

Dla leniuchów przygotowano w Zombie Escape system mikropłatności, dzięki któremu za kilka bądź kilkadziesiąt dolarów możemy w bardzo szybki sposób powiększyć swój zombiakowy majątek. Do kupienia są zarówno monety, jak i specjalne zielone diamenty.

Jak się pewnie domyślacie, w grze kierujemy bohaterem, rysując na ekranie odpowiednie gesty. Kiedy chcemy skoczyć czy wykonać ślizg, rysujemy linie z dołu do góry lub odwrotnie. Ze skręcaniem jest podobnie, tyle że wykorzystujemy do tego kreski poziome.

Jeśli chodzi o grafikę, nie uważam Zombie Escape za bardzo udany produkt. Wprawdzie od runnerów nigdy nie spodziewam się wiele, lecz uważam, że ludzie z Candy Mobile mogli się nieco bardziej postarać. A tak można w zasadzie grę potraktować jako pięciominutówkę. Nic więcej.