Zombie Diary 2: Evolution – skejcik pomaga światu

0
559

Na pewno graliście już w niejedną grę, w której zadanie gracza polega na zabijaniu zombiaków. Wydaje mi się jednak, że żadna z nich nie da Wam tego, co Zombie Diary 2: Evolution, a więc szansy na wcielenie się w postać dzielnego chłopaka z czapką na bakier i spodniami z krokiem do kolan, który doskonale wie, że umarlaków można unicestwić tylko przy pomocy zaawansowanej broni.

Nie znam dokładnej fabuły Zombie Diary 2: Evolution, ale w ciemno mogę napisać, że opowiada nam ona o pewnym miejscu na naszej planecie, które zostaje napadnięte przez zgraję umarlaków. Ci zaś chcą za wszelką cenę pozbawić ludzi kontroli nad światem.

Jak to zwykle bywa w tego typu grach, główny bohater jest z pozoru niczym niewyróżniającą się postacią z drzemiącą w środku nadprzyrodzoną mocą, pozwalającą mu na stawienie czoła wszystkim napotkanym wrogom.

Na samym początku kierujemy w grze poczynaniami wspomnianego już przeze mnie skejta. Jeżeli nie przepadacie za deskorolkami oraz muzyką hip-hop, mogę Was pocieszyć, że istnieje szansa na zmianę bohatera. Niestety, wiąże się ona z wydaniem sporej ilości wirtualnej waluty. I to bez względu na to czy decydujemy się na dzielną dziewczynę, czy też… zawodowego żołnierza z karabinem maszynowym.

Autorzy Zombie Diary 2: Evolution przygotowali dla nas różne typy zadań, które wybieramy na ekranie głównym. Możemy zdecydować się na rozgrywkę na czas, zabijanie w stylu runnerowym (musimy przebiec określoną liczbę metrów bez utraty życia) albo też typową krwawą rzeźnię, gdzie chodzi tylko i wyłącznie o uśmiercanie nieprzyjaciół.

Na koniec każdej misji wyświetla nam się na ekranie podsumowanie, w którym otrzymujemy ocenę za nasze starania. Wpływ na ostateczną notę ma przede wszystkim to, ile procent życia zostało nam po wykonaniu zadania, choć nie można też bagatelizować innych rzeczy, na przykład, liczby sekund, jakiej potrzebowaliśmy na zrealizowanie celu.

Oczywiście, w trakcie zabijania zombiaków w Zombie Diary 2: Evolution zarabiamy wirtualną kasę, którą możemy przeznaczać na wszelkie ulepszenia. Nie tylko dostajemy szansę na zakup nowej broni, lecz także możemy bohatera ubrać w mechaniczną zbroję albo też wyposażyć się w automatycznego drona, który pomaga nam w zwalczaniu wrogów.

Grafika zastosowana w Zombie Diary 2: Evolution niczym szczególnym się nie wyróżnia. Moim zdaniem, nikomu z Was nie będzie specjalnie wadzić, a być może niektórym nawet się spodoba.