WordPress – dla blogoholików i nie tylko

0
224

Pracowanie na urządzeniach mobilnych, takich jak samrtfon czy tablet, w moim przypadku okazuje się niemal niemożliwe. Zdarzają się jednak – mimo to – sytuacje, w których muszę zerknąć na przygotowane przez siebie wpisy, poprawić co nieco albo przeanalizować ruch na stronie. Jeżeli myślicie, że w takich momentach tradycyjnie odwiedzam „kokpit admina”, mylicie się. Od pewnego czasu korzystam z apki WordPress i jestem z niej więcej, niż zadowolony.

Synchronizacja strony, a raczej konta użytkownika, z aplikacją WordPress jest wyjątkowo szybka i przyjemna. Nawet w najśmielszych przypuszczeniach nie zakładałem, że cały „myk” będzie polegał tutaj jedynie na podaniu nazwy użytkownika, hasła oraz adresu strony. Byłem też przekonany, że połączenie z serwerami będzie się dłużyło albo w ogóle szwankowało, ale i tego typu problemów – o dziwo – nie odnotowałem.

wordpres

Aplikacje mobilne kojarzą nam się z uproszczonymi wersjami tych pełnowartościowych narzędzi. W przypadku WordPress trudno mówić o dużym okrojeniu funkcji, chociaż jeżeli zamiast na pisaniu skupiacie się bardziej na edytowaniu kodu HTML czy też instalowaniu wtyczek, niczego pożytecznego w programie nie znajdziecie.

Androidowy WordPress powstał przede wszystkim z myślą o blogerach, redaktorach i innych osobach, które na stronach piszą, wstawiają obrazki i moderują czy odpisują na komentarze. Bardzo pozytywnie zaskoczyło mnie to, że mogę sobie w apce przejrzeć każdy stworzony wpis, zobaczyć zaplanowane posty, a nawet dodać czy edytować te już istniejące.

Na pewno pisanie w aplikacji nie jest wyjątkowo komfortowe, dlatego jeśli (podobnie jak ja) tworzycie dość długie teksty, lepszym rozwiązaniem będzie dla Was mały notebook. Smartfonowo-tabletowy WordPress to raczej coś, co powinno spodobać się głównie osobom piszącym krótko, ale często.

Twórcy opisywanego narzędzia nie zapomnieli też o adminach, dla których ważne są odwiedziny użytkowników, wyświetlenia i tak dalej. Niestety, zanim przystąpicie do śledzenia statystyk, będziecie musieli wyposażyć stronę w odpowiednią wtyczkę. Na szczęście, nic więcej robić już nie trzeba.

Nie zdarzyło mi się, by WordPress samoczynnie się wyłączył, a i innych błędów również za bardzo nie dostrzegłem. Jedynym mankamentem, na który chciałbym zwrócić uwagę jest słaba czułość dotykowego przycisku wstecz. Nie zadziałał on w moim przypadku ani razu, dlatego zawsze musiałem posiłkować się strzałeczką umieszczoną na dole mojego telefonu.

WordPress0Download