Word Monsters – ciasteczkowy potwór, który zjada literki

0
434

Twórcy Angry Birdsów zaczynają pomału zdawać sobie sprawę z tego, że nie będą mogli w nieskończoność sprzedawać ludziom Wściekłych Ptaków i liczyć na ogromne zyski. Właśnie dlatego zaczynają nas coraz częściej raczyć produkcjami z bardzo różnych kategorii. Po udanej apce Tiny Thief przyszła kolej na równie ciekawy projekt o nazwie Word Monsters, który zarówno dużym, jak i małym jest w stanie udowodnić, że gry słowne to coś więcej niż tylko nudne zajęcie na pięć minut wolnego czasu.

Word Monsters przychodzi nam przeżyć niezapomnianą przygodę w kolorowym świecie ciasteczkowych potworów. Jeśli oglądaliście kiedykolwiek Ulicę Sezamkową doskonale wiecie o co chodzi, a jeśli nie, to i tak bardzo szybko załapiecie. Produkcje studia Rovio mają przecież to do siebie, że nigdy nie należą do specjalnie skomplikowanych, jednak mimo to potrafią wciągnąć na długie godziny.

mon

Każdy gracz otrzymuje w Word Monsters swojego własnego stworka pod opiekę. Można podopiecznemu zmieniać kształt ciała, rączek, nóżek, oczu, a nawet buzi i bawić się w jego kolorowanie. Niestety, większość modyfikacji wiąże się z kosztami. Właśnie dlatego musimy w grze rywalizować z innymi i starać się w dobrym stylu zjadać ciasteczka z literkami.

Do wyboru mamy rozgrywkę Multiplayerową albo przeznaczoną dla miłośników zabawy w pojedynkę. W tej drugiej przychodzi nam na czas układać wyrazy z wirtualnych herbatniczków wypełnionych literami. Plansze podzielone są na kategorie tematyczne, dzięki czemu wykonanie zadania nie jest tak trudne, jak wydaje się to na pierwszy rzut oka.

W zabawie wieloosobowej nasz cel pozostaje niezmienny. Tyle że tutaj jeszcze bardziej musimy zwracać uwagę na czas, bowiem przychodzi nam rywalizować z prawdziwym przeciwnikiem.

Każdy pojedynek w Multiplayer jest podzielony na pięć rund. Kategorię, której dotyczy dany etap, wybieramy z rywalem naprzemiennie. Niestety, bardzo często zdarza się tak, że gra wylosuje nam przeciwnika mało aktywnego, przez co zmuszeni jesteśmy długi czas oczekiwać na ruch.

mon1

Word Monsters pozwala nam zapisywać się do specjalnych lig, które są znakomitym sposobem na zabicie nudy. Jeśli chodzi o mikropłatności, to owszem – występują. Nie wydaje mi się jednak, by były niezbędne do odczuwania frajdy z gry.

Audiowizualnie nowa gra Rovio wypada bardzo dobrze. Potworki i ich świat prezentują się przecudnie, natomiast dźwięki pasują do klimatu rozgrywki i potrafią zadowolić nawet najbardziej wybredne ucho.