Wizcraft – karcianka, która uzależnia jak hazard!

0
369

Zawsze, kiedy mówiono mi, że karty potrafią uzależnić i zrobić z człowiekiem złe rzeczy, myślałem, że sprawa dotyczy przede wszystkim gier hazardowych. Okazuje się jednak, że bardzo się myliłem. Dlaczego? Bo mobilna produkcja o nazwie Wizcraft ma wspólnego tyle z hazardem co ja z baletem, a mimo to nie potrafiłem się od niej oderwać przez bardzo długi czas.

Wizcraft opowiada nam o pewnej bajecznej krainie, na którą (ileż to już razy słyszeliśmy podobne historie?!) napadają bandyci. Z racji charakteru gry, tym razem nie mamy do czynienia z osiłkami z pistoletami czy też innymi współczesnymi broniami. Możemy natomiast przekonać się do czego zdolni są młodzi czarodzieje, gdyż to właśnie oni niszczą małe miasteczko głównych bohaterów, dając nam tym samym pretekst do rozpoczęcia wirtualnej przygody.

Nie skłamię, jeśli napiszę, że Wizcraft jest swego rodzaju połączeniem strategii z karcianką. Nie wszystko sprowadza się tutaj bowiem jedynie do wygrywania kolejnych pojedynków, kolekcjonowania kart oraz zdobywania doświadczenia. Do naszych obowiązków należy także odbudowa zniszczonej miejscówki, a więc najpierw usunięcie zniszczonych budynków i później budowanie coraz to nowszych i lepszych.

Co mam na myśli, pisząc o „lepszych” domkach? Oczywiście, chodzi mi głównie o ich właściwości. Jak to zwykle bywa w takich grach, nie budujemy tutaj tylko i wyłącznie ze względów estetycznych, lecz przede wszystkim po to, by w jakiś sposób wspomóc się w trakcie walki. Każdy domek pozwala nam na rekrutowanie innych wojowników, tak więc warto dwa razy zastanowić się przed postawieniem jakiejkolwiek „chatki”.

Wizcraft możemy mierzyć się z przeciwnikami albo w trybie Single Player, albo poprzez Multiplayer. Ta pierwsza opcja ściśle powiązana jest z fabułą gry, natomiast druga pozwala nam sprawdzać swoje umiejętności w walce z realnymi rywalami. Niestety, zabawa wieloosobowa aktywuje się dopiero po uzyskaniu 10 levelu, tak więc musimy na początku trochę się namęczyć, by móc z niej skorzystać.

Audiowizualnie opisywany tytuł nie jest w stanie zrobić oszałamiającego wrażenia, choć nie wydaje mi się, by przeciętni gracze mogli w tej kwestii na cokolwiek narzekać. Nieco inaczej może być w sprawie mikropłatności, które – niestety – w tym przypadku stanowią istotny element rozgrywki.