The Witcher Battle Arena – wiedźmińska MOBA od CD Projekt RED

0
514

Do premiery trzeciej odsłony konsolowo-PCowej gry Wiedźmin jeszcze kilka miesięcy. CD Projekt RED postarało się zrobić co tylko może, abyśmy w tym czasie zbytnio się nie nudzili .Tak oto powstała mobilna MOBA o nazwie The Witcher Battle Arena, która zadebiutowała właśnie w Google Play.

Jak na grę o dobrze wyglądającej grafice i rozgrywce składającej się z więcej niż jednego trybu gry, The Witcher Battle Arena pobiera się bardzo szybko. Po instalacji musimy, co prawda, uzbroić się jeszcze chwilę w cierpliwość, ale koniec końców i tak cały proces przygotowujący odbywa się w sprawniejszy sposób, niż można byłoby się tego spodziewać.

Menu główne wzorowane na mrocznej sadze Wiedźmin prezentuje się znakomicie. Przede wszystkim warto pochwalić to, że dostępne jest w polskiej wersji językowej i nie zawiera elementów, które mają raczej nikły stopień przydatności. Ukłon w kierunku CD Projekt RED można kierować również za stworzenie filmiku samouczkowego. Nie spodobało mi się jednak to, że jest on dostępny tylko po angielsku.

Jak to bywa w grach z gatunku MOBA, w The Witcher Battle Arena bierzemy udział w walce dwóch ekip, z których każda ma zadanie przejąć punkty na mapie należące do przeciwnika. Rozgrywka trwa kilka minut, a w jej trakcie możemy zdobywać bohaterem punkty doświadczenia, kupować nowe elementy ekwipunku oraz modyfikować umiejętności specjalne.

Nowa polska apka mobilna pozwala nam mierzyć się zarówno z prawdziwymi, jak i wirtualnymi przeciwnikami. Możemy skorzystać tutaj albo z klasycznego PvP, albo kooperacji (gracze kontra komputerowi przeciwnicy), albo treningu o trzech poziomach trudności.

Nie wszystkie postaci dostępne są w The Witcher Battle Arena od początku. Darmowa rotacja pozwala nam na korzystanie z kilku z nich całkowicie za darmo, ale – niestety – chcąc mieć jakiegokolwiek bohatera na stałe, musimy zdecydować się na jego zakup. Startowa suma mobilnej kasy jest wystarczająca do zakupu jednego wojownika. A co z kolejnymi? Jeżeli będziecie chcieli dorwać się do nich w szybkim tempie, będziecie musieli skusić się na mikropłatności.

Interfejs gry – szczególnie ten wyświetlający się w trakcie rozgrywki – jest strasznie maciupki. Podejrzewam, że jest to wina tego, iż The Witcher Battle Arena to typowy produkt stworzony z myślą o tabletach. Nie można więc uznać tego za absolutną wadę, ale wspomnieć na pewno o tym warto.

CD Projekt RED wykonało kawał dobrej roboty. Audiowizualnie ich mobilne dziecko spisuje się znakomicie, a i do samej rozgrywki nie mogę się w ogóle przyczepić. Mam nadzieję, że to znane polskie studio będzie częściej wypuszczało na rynek coś dla osób korzystających ze smartfonów i innych tego typu urządzeń. Bo wychodzi im to naprawdę świetnie!