Whack the Burglars – Kevin sam w domu to mięczak!

0
441

Nikomu z Was na pewno nie trzeba pisać kim był i co robił Kevin z popularnego amerykańskiego filmu familijnego. Muszę się przyznać, że zawsze zazdrościłem pomysłowości temu małemu knypkowi. Gra Whack the Burglars dała mi jednak do zrozumienia, że na tym świecie nie tylko bohaterowie hollywoodzkich dzieł są w stanie poradzić sobie ze złodziejami. Aha, ta apka jest tylko dla pełnoletnich, tak więc jeśli nie macie jeszcze wyrobionego dowodu osobistego, nie zaglądajcie dalej!

Whack the Burglars to przede wszystkim produkcja niezwykle brutalna. Nikt przy jej tworzeniu nie myślał o tym, by cokolwiek zasłaniać pikselowymi osłonkami, podobnie jak nikomu nie przyszło do głowy, by wykorzystać mniejszą ilość krwi. Wszystkiego, co kojarzy nam się z agresją, przestępstwami i tak dalej jest tutaj w brut.

burgla

Na pewno wrażliwym osobom nie będzie w tej grze do śmiechu. Sam – szczerze powiedziawszy – byłem czasem zniesmaczony, a już zdecydowanie mogę powiedzieć, że nie do końca rozumiem sensu powstawania tego typu gier. Cóż, ale każdy ma przecież swój gust, a ja nie mogę nikomu zabronić pobierania i spędzania czasu z Whack the Burglars.

Opisywana gra opowiada nam o dwóch włamywaczach, którzy pewnej nocy postanawiają wkraść się do domu singla mieszkającego z psem. Bohaterem jest – rzecz jasna – ofiara całej tej sytuacji, a nasze zadanie polega na poradzeniu sobie z rabusiami.

Tym razem nie chodzi tylko o unieruchomienie napastnika, użycie atrapy pistoletu czy paralizatora. W Whack the Burglars od początku do końca cel jest tak sami: zabić! Tak, wiem, brzmi to dość dziwnie, ale zdecydowanie nie powinniście się tym przejmować. Tak jak mówiłem, nie jest to produkcja dla wszystkich.

Gracz musi odkryć w Whack the Burglars kilkanaście sposobów na pozbawienie życia wytatuowanego przestępcy. W tym celu musi korzystać z przedmiotów znajdujących się w otoczeniu, a następnie czekać na to, w jaki sposób bohater postanowi je spożytkować.

Czasem do realizacji powierzonego zadania wystarczy korek do szampana albo tajny przycisk przy kominku. Zazwyczaj – mimo wszystko – musimy bardziej się namęczyć i wyszukiwać więcej niż jednego potrzebnego elementu. Jak to dokładnie wygląda w praktyce, sprawdźcie sami. I tak już dużo Wam zdradziłem, a w przypadku takich gier nie jest to wcale pożądane.