Weed Chip Bong – zjarani przyjaciele

0
751

Weed Chip Bong jest taką grą, którą bez dwóch zdań zaliczyć można do kategorii „inne niż wszystkie”. Opowiada nam ona o dwóch facetach palących skrę… to znaczy komary, chodzących po przedziwnych platformach i wskakujących do wymiotujących żółwi. Jest to zdecydowanie najlepszy dowód na to, że nic nie jest tutaj takie, jak wszędzie. Aż chciałoby się rzecz: przed przeczytaniem tego wpisu skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą!

Jeśli należycie do osób starających się myśleć racjonalnie i logicznie, w tym momencie musicie na chwilę przestawić swój mózg. Weed Chip Bong to bowiem taka produkcja, w której wszystko – począwszy od fabuły, a kończąc na przygotowanych platformach – wydaje się być pozbawione sensu. Prosty przykład: główni bohaterowie. Jest ich dwóch. Bawią się oni przy soku zwanym piwkiem, aż nagle obok nich pojawia się latająca żaba. Dziwne stworzenie chce pomóc wspomnianym facetom rozkręcić zabawę i właśnie dlatego łapie im jednego z latających komarów i każe im go… zapalić.

Co dzieje się po skręceniu i „zmęczeniu” komara? Myślę, że się domyślacie. Wybieramy jednego z dwóch facetów z krzywymi, pożółkłymi zębami, a następnie wychodząc z wymiotującego stworzenia przypominającego żółwia, staramy się zebrać jeszcze więcej towaru, nie zapominając przy tym o uzupełnianiu płynów.

Do przejścia mamy w grze 10 poziomów lub 20 poziomów. Aby otrzymać dostęp do większej ilości plansz, należy wykupić pełną wersję Weed Chip Bong, która kosztuje w Google Play niecałego dolara. Bez względu czy się na to zdecydujecie, czy też nie, musicie liczyć się z tym, że zabawa jest strasznie krótka. Nie wiem, czy autorzy apki zdecydują się na jakąś aktualizację, ale liczę na to, że tak. W końcu półgodzinna rozgrywka to trochę za mało jak na dzisiejsze realia.

Najważniejsze w każdym levelu jest dotarcie do swego rodzaju mety, którą jest paszcza dziwnego stwora. Dobrze jednak ukończyć etap z dużą ilością punktów, dlatego właśnie tak ważne jest zbieranie puszek z napojem wyskokowym oraz dobieranie komarów. Jeśli bowiem naszemu bohaterowi przejdzie „ten stan”, będziemy musieli zacząć przygodę od samiutkiego początku.

Sterowanie polegające na dotykaniu ekranu jest proste i z pewnością nie wymaga od nas jakichkolwiek przygotowań. W przypadku grafiki sprawa nie jest już tak jednoznaczna. Na pewno nie można autorom Weed Chip Bong zarzucić braku wyobraźni. Wirtualny świat przedstawiony w grze nie charakteryzuje się jednak krystalicznie czystym wyglądem, co widać najlepiej na urządzeniach z dużymi wyświetlaczami.