Weak Twins – prosta, choć trudniejsza od innych!

0
477

Weak Twins może przypominać klasycznego, dwuwymiarowego RPG-a. Niestety, nie możecie nastawiać się w nim na zdobywanie coraz to wyższych leveli oraz lepszych elementów ekwipunku. Ale zaraz, zaraz – zanim postanowicie zrezygnować z wypróbowania tej zręcznościówki, weźcie pod uwagę jedno: jest trudna jak diabli! I co, zaintrygowani?

Weak Twins kierujemy tytułowymi bliźniakami. Nie są – co prawda – do siebie w ogóle podobni, ale nie będziemy się teraz zajmować tym, czy obaj są przystojni, czy tylko jeden z nich. Po pierwsze, nie widzimy ich na tyle wyraźnie, a po drugie, zdecydowanie mam o czym pisać, mimo że na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, iż jest zupełnie inaczej.

twins

Jeden z bohaterów z ubioru przypomina elfa, natomiast drugi to wojownik z krwi i kości. Jeżeli często gracie w gry, na pewno już się domyśliliście, że wirtualny rycerz specjalizuje się tutaj w walce wręcz, natomiast jego braciak to ekspert od walki dystansowej. Wbrew pozorom, zarówno pan numer jeden, jak i numer dwa mają taki sam próg wytrzymałości. Oznacza to, że bez względu na posiadany przez siebie ekwipunek, giną już od jednego uderzenia rywala.

Najważniejsze postaci tej gry – jak to bliźniacy – nie mogą bez siebie żyć. Jeżeli zatem łucznik dostanie lanie od oponenta, również i wojownik przestaje brać udział w przygodzie. Co to dla nas oznacza? Ano to, że już jedna skucha jest jednoznaczna z końcem zabawy. Musimy więc bardzo się starać, aby nie zaliczyć nawet najmniejszej wpadki.

Szczerze mówiąc, nie spodziewałem się, że Weak Twins będzie sprawiać tak dużo problemów. Oczywiście, tylko tych pozytywnych. Ze względu na fakt, że trzeba być tutaj bezbłędnym, a system kierowania postaciami z pewnością nas nie rozpieszcza, śmiało opisywaną gierkę nazwać można trudną. Ba, pokusiłbym się nawet o dodanie kilku innych określeń, ale przecież i tak wiadomo, o co chodzi.

twins1

Wracając do tematu sterowania, w Weak Twins oddano nam do dyspozycji dwa dotykowe przyciski. Każdy z nich odpowiada za ruch innym bohaterem – jeżeli zdecydujemy się na skorzystanie z wojownika, zrobi zamach mieczem, natomiast aktywując łucznika, musimy liczyć się z tym, że najpierw wykonuje on skok, a później dopiero oddaje strzał. Jest to przydatne, ale jednocześnie utrudnia nam zadanie, gdyż zmusza nas do ciągłego skupienia się na rozgrywce.

Weak Twins tylko bijemy rekordy w liczbie zabitych przeciwników. Ani nie możemy tutaj ulepszać bohaterów, ani też wpływać na posiadany przez nich ekwipunek. Zdaję sobie sprawę, że dla niektórych z Was będzie to za mało, ale myślę, że fani prostej, aczkolwiek wymagającej, zabawy nie będą mieli powodów do narzekania sobie pod nosem.