Versus Run – diabełek goni aniołka. Kto zwycięży?

0
587

Można wierzyć w różne rzeczy, ale raczej każdy zgodzi się z opinią, że od początku świata mamy dobro i zło. To drugie zawsze stara się naprzykrzać życie temu pierwszemu, a to pierwsze zawsze stara się znaleźć bezkonfliktowy sposób na zażegnanie kryzysu. No, dobrze, ale w tym przypadku szkoda miejsca na filozofowanie. Versus Run to bowiem bardzo prosta, aczkolwiek wciągająca, produkcja!

Dawno nie opisywałem czegoś, co wyszło ze stajni Ketchapp. Aż w końcu natrafiłem na Versus Run i niemal od razu się zakochałem. Mechanika gry niby nieskomplikowana i mało oryginalna, ale jest w niej coś oryginalnego, co po prostu nie pozwala nam jej wyłączyć przed długi, długi czas. Za chwilę wyjaśnię czymś jest owo „coś”, a Wy sami zdecydujecie, czy warto zawracać sobie głowę tym tytułem.

Versus Run

Pierwsze słówko zamieszczone w tytule jest niezwykle istotne. „Versus”, czyli kontra. Pojedynek. Jak nietrudno się domyślić, w grze z tego wpisu będziemy nie tylko bić rekordy. Postaramy się ze wszystkich sił utrzeć nosa przeciwnikowi. Niestety, mam przykrą wiadomość: nigdy nie wychodzi się zwycięsko z tego pojedynku. Wcale nas to jednak nie zniechęca do ponownego naciśnięcia przycisku z przekręconym trójkątem. Tak miało być i tak jest!

Na początku w Versus Run aniołek rywalizuje z diabełkiem. Zawsze musimy być dobrą stroną konfliktu, a naszym celem jest budowanie drużki i uciekanie przez rywalem. Oczywiście, po drodze zbieramy błyskotki, power-upy w postaci turbo, hiper przyspieszenia i do tego wszystkiego musimy uważać na inne elementy konstrukcyjne planszy, których dotknięcie oznacza w tym przypadku koniec zabawy.

versus1

Sterowanie, jak to w grach studia Ketchapp, opiera się na prostym schemacie: lewa połowa ekranu to ruch w lewo, prawa – w prawo. Wbrew pozorom, nie jest to nudne. Szczególnie, że cały czas musimy zwracać uwagę na położenie rywala, a ten z biegiem czasu zamiast się męczyć, jeszcze bardziej depcze nam po piętach.

Jeśli chodzi o wspomniane przeze mnie błyskotki, służą one do odblokowywania nowych postaci. Wybór, jak na tego typu gierkę, jest całkiem spory. Cóż, to w sumie tyle. Versus Run to po prostu fajne mobilne dzieło!