Under Heroes – do roboty, księżniczka potrzebuje nowego zamku!

0
428

Mimo że w Under Heroes wszystko sprowadza się do schodzenia pod ziemię i wykopywania złotych monet, gra wymaga od nas sporego zaangażowania, pomysłu i strategicznego podejścia do tematu. Zapytacie, po co to wszystko? Sprawa jest nadzwyczaj nieskomplikowana. Po prostu księżniczka chce mieć nowy zamek!

Bohaterami gry Under Heroes są pikselowi poszukiwacze skarbów, którzy dzięki swoim przyrządom do pracy są w stanie zarobić ogromne pieniądze, schodząc pod ziemię i kopiąc ze wszystkich sił. Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że w Google Play jest pełno podobnych produkcji. Owszem, ale ta na pewno zasługuje na miano jedynej w swoim rodzaju.

under

W przeciwieństwie do innych przedstawicieli „kopalnianego” gatunku, Under Heroes nie pozwala nam na decydowanie o tym, gdzie mają przemieszczać się pikselowe postaci. Żeby dostać się do niższego poziomu, dzielni „kopacze” muszą najpierw zniszczyć wszystko, co znajduje się wyżej. Brnięcie pionowo w dół jest zatem w tym przypadku niedozwolone.

To, o czym napisałem przed chwilą może wydawać się błahostką, ale to bardzo istotny element rozgrywki. Wszystko dlatego, że w trójce pracowników w Under Heroes każdy zajmuje się zupełnie innymi materiałami. A wystarczy, iż jeden opadnie z sił, by cała reszta od razu ruszyła za nim na odpoczynek.

under1

Wniosek z wcześniejszych linijek tekstu nasuwa się sam – ważne jest, aby bohaterowie mieli dużo siły i energii. Każdą z tych cech możemy ulepszać za wirtualne pieniądze, dlatego też tak istotne jest zbieranie monet. Oczywiście, to jeszcze nie wszystko. Musimy pamiętać, że w Under Heroes chodzi o budowanie zamków dla księżniczki. Cześć zarobionej kwoty musimy więc przeznaczać również na ten cel. Szczególnie w późniejszych etapach, gdy córce władcy nie wystarcza już lokum z samego drewna.

Jestem przekonany, że niektórzy z Was porządnie dadzą się wciągnąć tej produkcji. Tak, wiem – wydaje się prosta. Zapewniam jednak, iż bez odpowiedniej strategii ciężko będzie Wam w niej coś osiągnąć. Zresztą, przekonajcie się sami – nie ma co wierzyć mi na słowo!