Undead Slayer – samuraj z mocą hollywoodzkiego gwiazdora

0
429

Twórcy amerykańskich filmów – i nie tylko – bardzo często starają się nam wmówić, że jeden bardzo umięśniony facet jest w stanie bez większego wysiłku poradzić sobie nawet z trzydziestoma osiłkami. Nie zamierzam zastanawiać się nad tym, czy ktoś w ogóle wierzy, że takie sytuacje są możliwe. Ale jeśli Wam takie sceny nie przeszkadzają, bez dwóch zdań spodoba Wam się rozgrywka oferowana przez produkcję Undead Slayer. 

Undead Slayer wcielamy się w postać chłopaka o azjatyckich rysach twarzy. Kierujemy jego działaniami, chodząc z punktu A do punktu B i pokonując każdego napotkanego wroga. Do dyspozycji mamy ostrą jak brzytwa katanę, która bez najmniejszego problemu jest w stanie jednym zamachnięciem przeciąć człowieka na pół.

Na każdej planszy przygotowanej przez autorów gry przychodzi nam zmierzyć się z bardzo liczną armią przeciwników. Oczywiście, nie musimy z każdym wrogiem rozprawiać się z osobna. Wystarczy wykonać odpowiednią sekwencję ruchów, a nasz bohater zaskoczy swoich wrogów uderzeniem potrafiącym obalić kilku rosłych facetów. Jakby tego było mało, co jakiś czas można wykonać cios kombosowy, który umożliwia nam wyeliminowanie nawet i dwudziestu rywali.

Undead Slayer oferuje około 90 poziomów do ukończenia. Wystarcza to spokojnie na kilka godzin dobrej zabawy. Na wypadek, gdyby znudził nam się standardowy tryb gry, przygotowano także tzw. Extreme Mode. Dostajemy w nim szansę odwiedzenia jaskini, gdzie aż roi się od nieproszonych gości. Tutaj również nasze zadanie ogranicza się do siekania, ile sił w rękach, lecz dochodzi jeszcze element zdobywania jak największej liczby punktów.

Podczas zabijania przeciwników wirtualną kataną zbieramy monety oraz dziwne, niebieskie cząstki zwane Jade’ami. Zarówno te pierwsze, jak i drugie pozwalają nam na ulepszenie wyposażenia naszego bohatera. Jak pewnie się domyślacie, możemy zdobyć je nie tylko w męczący sposób, lecz także wykorzystując mikropłatności.

W porównaniu z innymi hack and slashami, system sterowania postacią został w Undead Slayer rozwiązany w bardzo oryginalny sposób. Nie korzystamy tutaj z dotykowej konsolki, a wszystkie ruchy wykonujemy, przeciągając palcem po ekranie.

Do grafiki zastosowanej w Undead Slayer nie mam jakichkolwiek zastrzeżeń.Podobnie do dźwięków, które – muszę przyznać – wyjątkowo mnie nie deprymowały.