Ultimate Briefcase – teczka dobra na wszystko, nawet na apokalipsę!

0
267

Nitrome znów wpadło na szalony pomysł i bardzo szybko przekształciło go w mobilną zręcznościówkę, od której zalatuje pikselozą. W Ultimate Briefcase będziecie starali się przetrwać bombardowanie, a w trudnych momentach pomoże Wam… teczka!

Dzięki Nitrome wielokrotnie nie miałem problemów z zajęciem sobie wolnego czasu. Ich produkcje zazwyczaj są wciągające, a jednocześnie na swój sposób banalne. Zawsze robi się w nich to samo, ale i tak trudno przestać. Nie bez powodu użyłem jednak słowa „zazwyczaj”. W przypadku Ultimate Briefcase moja część mózgu odpowiedzialna za rozrywkę w ogóle nie poczuła się najedzona!

brief

Historia opowiadana nam w Ultimate Briefcase jest przezabawna. Otóż mamy pewnego pracownika korporacji, który wychodzi z biura i z niedowierzaniem dostrzega, że trwa właśnie bombardowanie świata. Możemy przypuszczać, że robią to kosmici, a bohater po prostu był tak zapracowany, iż nawet nie znalazł chwili, by spojrzeć w okno i dowiedzieć się, co dzieje się wokół niego.

Stojącego przed nami zadania dwa razy wyjaśniać nie trzeba. Chodzi tylko o to, by przetrwać i nic więcej. Nie ma punktów, bo przecież kto podczas końca świata przejmowałby się liczeniem. Jest tylko czas, którego nic jest w stanie zabić. No i – rzecz jasna – jesteśmy my, uciekający przed wszystkim, co spada na wirtualną głowę pana krawaciarza.

Sterowanie jest najprostsze z możliwych. Lewa część ekranu odpowiada za poruszanie się w lewą stronę, a prawa… no, wiadomo. Niestety, mimo że Ultimate Briefcase naszpikowano power-upami i nowymi postaciami, nudzi się bardzo szybko, a jeszcze szybciej uświadamia nam, że nic nas w nim nie zaskoczy. Będę szczery – ja wytrzymałem z tą gierką zaledwie kwadrans. I pobiłem w tym czasie dwa rekordy, z czego jeden prawie trzyminutowy.

Ludzie z Nitrome zawiedli mnie tym razem przede wszystkim grafiką (wspominałem już o ogromnej ilości reklam?). O ile samo pole rozgrywki całkiem przyjemnie wygląda, o tyle w menu głównym wydaje się panować lekki chaos. Całość prezentuje się trochę tak, jak stworzona przez półamatorów.