Two Birds – ułóż słówko i odfruń na skrzydłach!

0
467

Nie mam pojęcia, w jaki sposób autorzy gry Two Birds wpadli na pomysł, by połączyć rozgrywkę słowną z historią dwóch, kolorowych ptaszków. Mimo wszystko, jestem przekonany, że po zapoznaniu się z regułami zabawy, nie będzie to miało dla Was absolutnie żadnego znaczenia!

Produkcja Two Birds to „świeżynka”, która zadebiutowała w Google Play dosłownie kilka dni temu. Niestety, w teorii w przypadku tego typu gier nie jest to zaleta, lecz bardziej wada, a to dlatego, że istnieje ryzyko małego zainteresowania w kwestii toczenia pojedynków. Cóż, na pewno opisywana apka nie jest oblegana, ale spokojnie zawsze można znaleźć w niej kogoś, kto będzie chciał się z nami zmierzyć.

birds

Two Birds urzekło mnie przede wszystkim prostotą rozgrywki. Cały „myk” polega tutaj na tworzeniu wyrazów z rozsypanki tabliczek z literkami i zdobywaniu punktów. Tytułowe ptaszki zawsze znajdują się na elementach planszy, a nasza w tym głowa, by zostały na niej jak najdłużej, a nie dotknęły podłoża po usunięciu przez nas pierwszych kilku kwadracików.

W grze mamy do wyboru więcej, niż tylko jeden tryb zabawy. Na dobry początek proponuję Wam zapoznać się z opcją Quick Match. Dzięki niej – jak sama nazwa wskazuje – rozgrywamy szybki pojedynek z losowo dobranym oponentem. Oczywiście, algorytm stara się robić wszystko, abyśmy natrafili na kogoś, kto posiada podobne umiejętności, co my, ale nie zawsze jest to możliwe.

Dla najbardziej wymagających przygotowano w Two Birds rozgrywki ligowe. Czym one są i dlaczego nie warto sobie nimi zaprzątać głowy już na samym początku? To chyba oczywiste. Każda porażka jest tutaj odnotowywana i wpływa na nasz wizerunek oraz miejsce w tabeli. Jeżeli już zatem chcemy się bawić w tego typu rzeczy, musimy nabyć najpierw nieco doświadczenia.

birds1

Niestety, nie tylko podpowiedzi dostępne są w Two Bird odpłatnie. Osoby stojące za produkcją tej gry postanowiły stworzyć także konto „Premium”. Dzięki niemu nie jesteśmy męczeni przez reklamy, uzyskujemy dostęp do statystyk (swoich i przeciwników) oraz mamy możliwość rozgrywania meczów w czymś w rodzaju zabawy rankingowej. Niestety, wszystkie te przywileje wiążą się z kosztem rzędu… trzydziestu złotych. Jak dla mnie, to spora przesada.

Nie wiem, czy się tego domyśliliście, czy też nie, ale w opisywanej gierce układamy słowa w języku angielskim. Polskiego – póki co – brak i prawdopodobnie w najbliższym czasie nie ma sensu się go spodziewać.