True Color – barwne wyzwanie dla naszego mózgu

0
461

Jeżeli jakaś kobieta mówi mi, że wszyscy faceci to daltoniści, zazwyczaj daję jej do ręki smartfona z zainstalowaną grą True Color. Mogliście jeszcze o niej nie słyszeć, ale jeżeli postanowicie ją pobrać, jestem przekonany, że przez długi czas nie będziecie w stanie o niej zapomnieć. No i – być może – przegrzeje się Wam mózg, ale to już drobnostka!

Czytając zasady gry oferowane w True Color można mieć wątpliwości, czy aby na pewno nie jest to jakiś żart. Autorzy produkcji wymagają od nas tego, aby w sprawny sposób rozpoznawać kolory, co – teoretycznie – powinno umieć nawet dziecko w przedszkolu. Cóż, już teraz mogę Wam powiedzieć, że wyzwanie w apce wcale do najłatwiejszych nie należy, a wysokiego rezultatu może tu nie osiągnąć nawet kobieta z krwi i kości.

true

True Color nabijamy punkty poprzez porównywanie koloru wyświetlającego się na ekranie z tym, o jakim jest mowa w przygotowanym tekście. Jeżeli, na przykład, na ekranie pojawia się słowo „ZIELONY” i jest ono w kolorze czerwonym, zaznaczamy błąd. W przeciwnej sytuacji postępujemy – rzecz jasna – na odwrót, o czym z całą pewnością każdy z Was już się domyślił.

Zabawa dostępna w grze nie jest nudna, bowiem nie daje nawet chwili przerwy naszemu umysłowymi, a do tego dostępna jest nie w jednym czy dwóch, lecz aż czterech trybach. Pierwszy z nich omówiłem wyżej, drugi wygląda tak samo, tyle że mamy w nim do czynienia z limitem czasowym, natomiast ostatnie dwa wymagają od nas wyszukiwania prawidłowych lub nieprawidłowych barw.

true1

Jak przystało na produkcję z mało skomplikowaną rozgrywką, w True Color mamy do czynienia z typowym graficznym minimalizmem. Niestety, autorzy gierki nie pokusili się o stworzenie jakichkolwiek dźwięków, przez co od początku do końca towarzyszy rozgrywce tzw. głucha cisza.

Nikt w grze nie nakłada na nas limitu żyć ani też nie wymaga płacenia prawdziwymi pieniędzmi za coś wirtualnego. Jedynym mankamentem True Color wydają się być reklamy, ale jak na bezpłatną grę i tak wyświetlają się one stosunkowo rzadko. To mi się podoba, a Wam?