Tribal Rivals – wojna po arabsku

0
370

Ostatnio sporo słyszy się o ludziach z Bliskiego Wschodu. Nie wiem czy to przypadek, czy też nie, ale w Google Play wśród polecanych produkcji znalazło się miejsce dla Tribal Rivals. Co to za gra i z czym w ogóle się ją „je”? Postaram się Wam o tym rzetelnie i obiektywnie odpowiedzieć.

Producenci gier strategicznych, szczególnie takich, których rozgrywka skupia się na rywalizacji sieciowej, bardzo często zapominają o fabule. Uważam, że to spory błąd, ale na szczęście twórcy Tribal Rivals zrobili, co należy, aby go uniknąć.

 

O czym w takim razie opowiada nam owa androidowa nowość? O ojcu i jego synu, którzy na własne oczy widzą, jak ich wioska zostaje napadnięta przez obcych najeźdźców. Dalej można się już wszystkiego domyślić – naszym celem jest odbudowanie miejsca urodzenia głównych bohaterów i przywrócenie mu należytej chwały.

Tribal Rivals oferuje nam zabawę w pojedynkę oraz w trybie Multiplayer. W przypadku tego drugiego możemy napadać na wioski różnych graczy i zgarniać łupy albo godzić się z niepowodzeniem. Oczywiście, nasi rywale także mogą zaatakować nas, dlatego tak istotne jest dbanie nie tylko o wyszkolenie żołnierzy, lecz również o system obronny w postaci kusz i tym podobnych.

Jeżeli chodzi o kampanię Single Player, składa się ona z kilkudziesięciu poziomów, w których przychodzi nam rozprawiać się z wirtualnymi przeciwnikami. Początkowe misje są dosyć łatwe, ale z tymi późniejszymi już tak kolorowo nie jest. I chyba dobrze, bo dzięki temu nie traktujemy zabawy w pojedynkę po „macoszemu”.

Szczerze powiedziawszy, nie interesuję się kulturą Bliskiego Wschodu i nigdy nie ciągnęło mnie w tamte rejony, kiedy wybierałem się za granicę. Mimo wszystko, muszę przyznać, że bardzo miło spędzało mi się czas z Tribal Rivals. Grafika jest prosta, ale na swój sposób specyficzna, a oprawa dźwiękowa… cóż, charakterystyczna, arabska, czyli taka pustynna.

Nie uniknięcie w tym przypadku mikropłatności, jeśli będziecie chcieli w szybki sposób stworzyć potęgę swojej wioski. Skłamałbym jednak, gdybym napisał, że bez wydawania prawdziwych pieniędzy ciężko jest stać się hegemonem w Tribal Rivals.