Tree Story – mężczyzno, czas posadzić drzewo!

0
412

Podobno każdy mężczyzna powinien w swoim życiu posadzić co najmniej jedno drzewo. Nie wiem, skąd wzięło się takie, a nie inne, przekonanie, ale zaskoczę Was – możecie wykonać tę prawdziwie męską czynność w ogóle nie ruszając się z domu. Jak to możliwe? To proste – wystarczy, że pobierzecie Tree Story.

Mało jest obecnie takich gier, jak Tree Story. Co prawda, przypomina ona Pou oraz inne tego typu hity, ale jest jedna rzecz, która pozytywnie ją wyróżnia – idea pomagania. Już wyjaśniam – jeżeli pobierzecie tę grę i obejrzycie w niej co najmniej jedną reklamę albo postanowicie skorzystać z mikropłatności, przyczynicie się do posadzenia realnego drzewa. Co ciekawe, sami możecie wybrać, gdzie Wasza zieleń się pojawi i poczytać nieco o akcjach organizowanych na rzecz ekologii.

tree

To tyle tytułem wstępu. Teraz czas na to, co takiego można znaleźć Tree Story. Oczywiście, w apce od początku do końca chodzi o opiekę nad drzewem. Najpierw sadzimy, później wybieramy imię, a następnie troszczymy się one i patrzymy jak rośnie w oczach. Spokojnie, nawet jeżeli nie lubicie prac typowo ogrodowych, w tym przypadku powinniście być zadowoleni. I nie tylko dlatego, że nie grozi Wam pobrudzenie sobie rąk.

Zgodnie z tym, co już pisałem, Tree Story bardzo przypomina klasyczne Pou. Głównego bohatera widzimy cały czas na ekranie i wraz z jego zmieniającymi się potrzebami, odwiedzamy różne miejsca w lesie. Jedno z nich to odpowiednich kuchni, drugie garderoby, a jeszcze inne – pokoju zabaw.

tree1

Autorzy opisywanego dzieła przygotowali całkiem sporo fajnych mini-gier. Możemy dzięki nim pograć w niecodzienną wersję koszykówki, spróbować sił w jakimś wyzwaniu zręcznościowym albo logicznym. Jakby tego było mało, poza rozrywką dostajemy za to wirtualne pieniądze oraz punkty doświadczenia. Dzięki tym drugim mamy coraz to większe możliwości w kwestii jedzenia, strojów (tak, dobrze czytacie!) i tak dalej, i tak dalej.

Audiowizualnie Tree Story wypada całkiem nieźle. Okej, jest to gra stworzona po to, by propagować akcję, ale – na szczęście – jest to wyjątkowo ciekawe przedsięwzięcie i moim skromnym zdaniem każdy powinien je wesprzeć.