Touchgrind BMX – super, moje palce jeżdżą rowerem!

0
528

Kiedy byłem w wieku szkolnym, każdy chłopak, który chciał być fajny, musiał mieć małą deskorolkę kontrolowaną za pomocą palców u rąk. Z tego, co pamiętam, jej fachowa nazwa to fingerboard. Nie nią jednak będziemy zajmować się w tym wpisie. Tutaj przede wszystkim napiszę Wam o malutkich… BMX-ach. Te występują w gierce o nazwie Touchgrind BMX, którą miałem ostatnio okazję przetestować. I – co tu dużo pisać – strasznie mnie wkręciła!

W grze Touchgrind BMX nie mamy głównego bohatera, ponieważ wszystkie ruchy wykonujemy za pomocą naszych palców. Jak to dokładnie wygląda w praktyce? Zbyt wiele tłumaczyć nie trzeba. Na ekranie wyświetla się rower, a my za pomocą dwóch części naszego ciała robimy, na co tylko mamy ochotę. Oczywiście, warto dobierać nasze ruchy w taki sposób, by nie zaliczyć zbyt wielu upadków. Tylko wtedy możemy liczyć na sporą ilość punktów na koncie, ale to w tego typu grach akurat żadna nowość.

Apka zawiera kilkanaście leveli, ale – niestety – w jej darmowej wersji na początku możemy skorzystać tylko z jednej z nich. Zanim zaczniecie narzekać, wiedzcie, iż w zupełności wystarcza to do tego, by zająć się szlifowaniem swoich umiejętności i odblokowywaniem nowych rowerów. Te drugie dostępne są za wirtualną walutę, która nazwana została… adrenaliną. Oryginalnie, prawda?

Teoretycznie wydaje się, że Touchgrind BMX nie posiada zbyt skomplikowanego systemu sterowania. W praktyce obsługa mobilnego BMX-a za pomocą palców nie jest jednak wcale tak łatwa, jak mogłoby się wydawać. Owszem, raczej nikomu z Was nie będzie sprawiało problemu wykonanie podstawowych skoków, ale jeżeli zaczniecie zabierać się za nieco bardziej zaawansowane akrobacje… no, cóż, pozostaje mi życzyć Wam powodzenia.

Osiągając odpowiednią ilość punktów, można zdobyć w poszczególnych poziomach medale. Na pewno nikt z Was nie będziecie zdziwiony faktem, iż najmniej wartościowy z nich to ten z brązu, a najtrudniejszy do zdobycia – złoty. Mimo iż gram w Touchgrind BMX od dobrych kilku godzin (z przerwami), jeszcze nie udało mi się zakończyć żadnego levelu z najlepszą nagrodą na koncie. Jest to chyba najlepszy dowód na to, iż graz tego wpisu do najłatwiejszych nie należy.

Grafika w Touchgrind BMX nie jest rewelacyjna, ale w trakcie zabawy raczej nie zwraca się uwagi na jej wady. W sprawie dźwięków ciężko jest mi cokolwiek napisać. Dlaczego? Bo mają one bardzo hiphopowy klimat, a ja należę do osób, które nie przepadają za tego typu muzyką. Niemniej, myślę, iż wielu z Was przypadną do gustu.