Top Gear: Race the Stig – mobilna produkcja dla fanów ekipy Clarksona

0
575

Marzyliście kiedyś o tym, by potowarzyszyć ekipie programu Top Gear w ryzykownych przejażdżkach? Mam dla Was dobrą wiadomość. Ekipa Jeremy’ego Clarksona, a dokładniej jego tajemniczy kolega Stig, potrzebuje solidnego kierowcy, który stawi czoła przeszkodom, jakie znaleźć można w grze Top Gear: Race the Stig. Zainteresowani?

W grze Top Gear: Race the Stig – co raczej łatwe do przewidzenia – mamy okazję kierować samochodem. Niestety, nie żadnym sportowym, a takim zwykłym, na jakiego stać każdego przeciętnego Kowalskiego. Naszym zadaniem jest w umiejętny sposób wyprzedzać pojazdy jeżdżące po wirtualnym świecie, a także unikać kontaktu z rozstawionymi po drodze blokadami budowlanymi.

stig1

Im więcej metrów uda nam się przejechać bez kraksy, tym lepiej. Kiedy jednak nawet zdarzy nam się skusić, możemy szybko wrócić do gry. Niestety, trzeba do tego wykorzystać specjalne wirtualne klucze. Te kupić możemy za prawdziwe pieniądze albo też po prostu starać się zbierać. Rzecz jasna, ten drugi sposób jest mozolniejszy.

Autorzy Top Gear: Race the Stig przygotowali dla nas również całe mnóstwo misji pobocznych. Wykonanie ich powiększa mnożnik punktów. O ile pierwsze cele są dość łatwe do zrealizowania, później robi się dużo, dużo trudniej. Na szczęście dla naszej wygody przygotowano opcję pominięcia danego zadania, z której skorzystanie jest jednoznaczne z wydaniem kilkuset śrubek.

stig

Skąd wspomniane śrubki wziąć? Możemy albo je kupić, albo też po prostu zebrać. Warto mieć ich jak najwięcej, bowiem pozwalają nam one ulepszać efektywność power-upów, a nawet… zmieniać naszą wirtualną brykę!

Sterowanie w Top Gear: Race the Stig wygląda tak, jak w większości runnerów. Rysujemy gesty w prawo bądź w lewo, kiedy chcemy skręcić, natomiast pionowe i poziome kreski na wyświetlaczu wykonujemy wówczas, gdy chcemy skoczyć (tak, skoczyć!) albo „kucnąć” (też dobrze przeczytaliście!) naszym samochodem.

Z racji tego, że gra została stworzona na zlecenie znanej telewizji, jaką bez dwóch zdań jest BBC, spodziewałem się dużo lepszego wyglądu. Top Gear: Race the Stig prezentuje się jednak bardzo przeciętnie, a nawet powiedziałbym, że dużo gorzej, niż większość apek tego typu. Niemniej – potrafi wciągnąć i to na dość długo!