TiTu – opieka nad chorym (ale uroczym!) chomikiem

0
1667

Pou nie ma sobie równych, jeśli chodzi o gry, w których zadanie gracza polega na opiekowaniu się wirtualnymi stworzeniami. Trzeba jednak mieć na uwadze, że nawet i popularny ziemniaczek zaczyna się po pewnym czasie nudzić. Co w takich sytuacjach należy zrobić? Można skusić się na przygarnięcie TiTu.

W przeciwieństwie do wspomnianego już przeze mnie Pou, TiTu to chomik i możemy być tego w stu procentach pewni. Niestety, gryzoń nie do końca jest zdrowy, ponieważ od wielu lat leczy się na astmę. Dla niektórych będzie to wystarczający powód do tego, by zrezygnować z pobrania tej gry, a dla innych – wręcz przeciwnie.

tito

Choroba TiTu wiąże się z czymś więcej, niż oryginalną fabułą. Z racji tego, że dwa razy w ciągu dnia chomik musi przyjmować lekarstwo, należy odwiedzać go w mobilnym świecie minimum raz dziennie i raz wieczorem. Co będzie, jeśli tego nie zrobimy? Przykro to mówić, ale wówczas nasz podopieczny może trafić do szpitala.

Trudno nie porównywać TiTu do Pou. Ta druga gierka jest przecież prawdziwym klasykiem, na którym wzorują się wszyscy twórcy podobnych aplikacji. I właśnie dlatego nie czuję żadnych skrupułów, by napisać, że z ziemniaczkiem można się dużo lepiej bawić, niż z chomikiem. Co prawda, opisywany tytuł również zawiera kilka mini-gier, ale możemy w nie zagrać tylko ograniczoną liczbę razy, co jest – według mnie – totalnym nieporozumieniem.

Jeżeli chodzi o dodatki, TiTu pod tym względem mnie nie zawiodło. Nie jestem osobą, która wymaga od takich gier całej masy ubrań, tapet oraz innych tego typu „bajerów”. Zależy mi przede wszystkim na najbardziej podstawowych atrybutach i zdecydowanie takie w tej produkcji otrzymałem. Oczywiście, nie są one dostępne za darmo, a więc jeżeli chcecie zdobyć je wszystkie, musicie zdobywać dużo punktów za opiekę.

tito1

Sporą zaletą opisywanej produkcji jest polska wersja językowa. Domyślam się, że w TiTu będą miały ochotę pograć również i dzieci, dlatego też tym bardziej jestem zadowolony z tego, iż autorzy apki zdecydowali się na skorzystanie z naszego rodzimego języka.

Co do grafiki, każdy z Was będzie miał prawdopodobnie inne zdanie na jej temat.  Jak dla mnie, TiTu prezentuje się całkiem nieźle, choć na pewno jest przykładem supernowoczesnej i realistycznej produkcji.