Tiny Striker – strzelam tak, że Krystyna Ronaldo może mi zazdrościć!

0
315

Piłka nożna to ulubiona dyscyplina sportowa wielu ludzi na całym świecie. Jeżeli jednak chcecie zagrać w pikselową produkcję o nazwie Tiny Striker musicie patrzeć na nią nieco z przymrużeniem oka. Dlaczego? Bo na pewno nie należy traktować jej jako przykładu bardzo realistycznej gierki dla fanów futbolu.

Kiedy oglądam mecze piłkarskiej Ligi Mistrzów i nie tylko, zawsze podziwiam egzekutorów rzut wolnych. Potrafią przymierzyć, wyczuć intencje bramkarza, a jakby tego było mało, nie korci ich trafienie w „klejnoty” rywali, którzy tworzą tzw. mur. Dlaczego piszę o tym właśnie teraz? Ano dlatego, że w Tiny Striker przyjdzie Wam wykonywać właśnie wspomniany przed chwilą stały fragment gry.

tiny

Na samym początku apka wydaje się wyjątkowo prosta. Dostajemy do dyspozycji malutkiego piłkarza, strzelamy na pustą bramkę, a nasz dorobek punktowy stale się powiększa. Z biegiem czasu zaczyna jednak pojawiać się coraz więcej utrudnień. Najpierw pojawia się defensor, później bramkarz, później znowu defensor i tak dalej, i tak dalej. Do czego to wszystko zmierza? Na pewno już się domyślacie.

Celem gracza w Tiny Striker jest jedynie zdobywanie bramek. W tym celu wystarczy narysować na ekranie odpowiedni gest i gotowe. Problem w tym, że choć wykonywane przez nas ruchy dobrze współpracują z futbolówką, trafienie do siatki w rywalizacji z ośmioma czy dziewięcioma oponentami jest nie lada wyzwaniem. I to szczególnie, gdy musimy wykonywać coś na zasadzie piłkarskich zygzaków, a dodatkowo pogania nas czas.

tiny1

Jestem pod wrażeniem, jak prosty pomysł potrafił wciągnąć mnie na wiele godzin. Nie spodziewałem się, że spędzę z Tiny Striker więcej niż pięć minut, a tymczasem siedzę przy tej produkcji od dobrych kilku dni i cały czas nie mam jej dosyć. Jakby tego było mało, odkryłem, że szlifowanie umiejętności pozwala tutaj na odblokowywanie nowych strojów dla piłkarzy. Przykro mi jednak, ale – podobnie jak inni ludzie w Google Play – nie mam bladego pojęcia, kiedy trykoty stają się dla nas dostępne.

Jak pod względem graficznym wypada Tiny Striker, widzicie na screenach. Słówko chcę tylko wspomnieć o dodatkowych płatnościach. W grze często wyświetlają się reklamy, jednak za drobną opłatą można je wyłączyć. Warto, jeśli chce się wynagrodzić programistom i grafikom godziny ciężkiej pracy.