Tiny Spy – taki mały, a myśli jak Sherlock Holmes

0
783

Wiele rozbudowanych gier detektywistycznych prędzej czy później wysysa z naszych kart kredytowych pokaźną sumkę pieniędzy. Jeżeli szukacie czegoś mniej skomplikowanego, ale niekoniecznie łatwiejszego, bez dwóch zdań zakochacie się w grze mobilnej  Tiny Spy. Na tych, którzy okażą się dobrymi detektywami, czeka nagroda: zupełnie darmowa zabawa na co najmniej półtorej godziny!

Bohaterem Tiny Spy jest detektyw z prawdziwego zdarzenia. Nie dla niego podarte koszule i ekscentryczne zachowanie. Znak rozpoznawalny to w tym przypadku elegancka koszula, krawat, kapelusz i pasujący do niego płaszcz.

tiny

Elegancik ma się czym pochwalić. Jest niezwykle bystry, dlatego wszystkie ważne sprawy trafiają właśnie do niego. Niestety, jeżeli szykujecie się na oglądanie denatów, badanie zwłok i tak dalej, będziecie musieli obejść się smakiem (o fuu!). Przyjdzie Wam za to odnajdywać kolczyki, zaginione lornetki albo… zabawki.

W prawie 40 levelach przygotowanych w Tiny Spy czekają na Was zamki z szyframi do rozszyfrowania, klucze do odnalezienia i tym podobne. Każda plansza wygląda inaczej i mamy w niej do czynienia z zupełnie innymi przedmiotami. Nie ma mowy o tworzeniu schematów zachowań. Jeżeli jakieś rozwiązanie już raz się pojawia, możecie być pewni, że za drugim razem się nie sprawdzi. Niemniej, bardziej „obcykana” osoba dostrzeże pewne podobieństwa między przygotowanymi misjami.

Z ręką na sercu mogę polecić opisywaną grę każdemu, kto ma w domu małego niedoszłego detektywa. Tiny Spy wygląda jak apka dla dzieci i spokojnie może im posłużyć. Nie martwcie się poziomem trudności. Pociecha zawsze może poprosić o bezpłatną pomoc rodzica albo… zdecydować się pożyczenie pieniędzy na odpłatne wskazówki.

Nie wydacie majątku w Tiny Spy, ale kilkadziesiąt złotych – być może. Wszystko zależy od tego, jak duże umiejętności detektywistyczne posiadacie. Żartuję. Jeżeli tylko macie już za sobą ukończoną jakąkolwiek podobną grę, na pewno i z tą bez problemu sobie poradzicie. Na pewno bardzo wymagającą nazwać jej nie można!