Tiny Dice Dungeon – farciarze to znakomici wojownicy

0
378

Jak wiadomo nie od dziś, sukces w grach zależy nie tylko od umiejętności gracza, lecz także – a czasem nawet przede wszystkim – od szczęścia. Nigdzie nie odczuwa się jednak tego tak bardzo, jak w mobilnej pikselowej produkcji o nazwie Tiny Dice Dungeon, która w ostatnich dniach jest dla mnie niemalże drugą towarzyszką życia.

Tiny Dice Dungeon kierujemy poczynaniami 8-bitowego wojownika, który wyrusza w przygodę swojego życia, zabierając ze sobą jedynie ostry miecz oraz… kości do gry. Domyślam się, że doskonale wiecie do czego służy pierwszy z tych elementów, ale już w kwestii tego drugiego nie jesteście wszystkiego pewni w stu procentach. Już zatem wyjaśniam.

Wirtualne potyczki z przeciwnikami są podzielone na tury. Podczas każdej z nich rzucamy wirtualnymi kośćmi, a wylosowane oczka są wartością naszego ataku. Możemy swoje hazardowe szczęście testować bez końca, tyle że jest jedno „ale” – jeśli wyrzucimy jedynkę, kończymy rundę i nie zadajemy nieprzyjacielowi jakichkolwiek obrażeń. Podejmowanie ryzyka jest więc na porządku dziennym.

Świat przedstawiony w Tiny Dice Dungeon składa się z kilkudziesięciu krain, a raczej lochów, które przychodzi nam odwiedzić. Na końcu każdej miejscówki zawsze czeka na nas szef wszystkich potworów na danym levelu, czyli tzw. boss. Jest on zazwyczaj dużo trudniejszy od przeciętnych wrogów, co nie oznacza, że pokonanie go jest niemożliwe.

Jak to w RPG-ach bywa bardzo często, w mobilnym dziecku ludzi z Kongregate skupiamy się nie tylko na samej walce z przeciwnikami, bowiem równie ważne jest rozwijanie naszej wirtualnej postaci oraz rekrutowanie nowych towarzyszy, którzy w mniejszym lub większym stopniu pomagają nam w fightach.

Pod względem audiowizualnym gra – moim zdaniem – prezentuje się bardzo dobrze. Nie mam do niej w tej kwestii jakichkolwiek zastrzeżeń, szczególnie, że przepadam za pikselowym klimatem, przypominającym czasy pierwszych konsol video. Nie mogę też złego słowa powiedzieć o cenie gry, ponieważ jest ona bezpłatna, ani też mikropłatnościach, które w zasadzie prawie nie istnieją.

Czy warto pobrać  Tiny Dice Dungeon? Uważam, że zdecydowanie tak. Apka wygląda bardzo niepozornie, ale dzięki swojej oryginalnej rozgrywce wciąga jak tornado F5.