TIDAL – Sorry, zostaję ze Spotify!

0
442

TIDAL lansowany jest teraz w „reklamówce” Play, więc na pewno już o nim słyszeliście. Ja zamiast słuchać obietnic telewizyjnych, postanowiłem się przekonać, czy rzeczywiście jest to aplikacja, którą warto się zainteresować. Na pewno opisywany program skusił mnie zapewnieniami o najwyższej jakości muzyki i teledyskami w HD. Niestety, okazał się w moim przypadku zupełnym niewypałem.

Nie boję się tego napisać: jestem dosyć wymagający w kwestii muzyki. Nie chodzi tu o przekaz artystyczny czy inne subiektywne kwestie, lecz głownie o czystość dźwięku. Format MP3 już dawno przestał mnie interesować, a że na razie nigdzie nie jest streamowany, korzystam ze Spotify tylko i wyłącznie w ostateczności.

tidal

TIDAL miał całkowicie zmienić moje przyzwyczajenia. Przede wszystkim miałem usunąć tony sporo ważących plików i cieszyć się muzyczną wolnością zamkniętą w jednej aplikacji. Oczywiście, liczyłem się z tym, że nie dostanę tego za darmo. Nie sądziłem jednak, że twórcy opisywanej apki promowaną przez nich jakość Hi-Fi traktują jako usługę premium, a nie coś będącego u nich standardem.

Nie mogę mieć żadnego „ale” do interfejsu programu. Jest bardzo czytelny, mroczny (taki lubię, bo takiej muzyki też zazwyczaj słucham) i wygodnie się go obsługuje. Minusem jest to, że w małym stopniu jest dostępny w polskiej wersji językowej, chociaż powitalne slajdy wcale na to nie wskazują. Poza tym, teoretycznie jest wszystko w porządku.

Możemy w TIDAL tworzyć własne playlisty, zapisywać ulubionych wokalistów czy zespoły, a do tego redakcja serwisu raz po raz wysyła nam nowe, muszę przyznać, że całkiem fajne, propozycje. Niestety, wybór nie wydaje mi się tak ogromny jak w przypadku wspomnianego już Spotify. No i cena abonamentu też nie zachęca.

tidal1

Miesiąc słuchania muzyki jest za darmo, ale najpierw musimy zgodzić się subskrypcję (oczywiście, mogę anulować „zamówienie”, ale niewiele to zmienia. Poza tym – nikt nie daje nam wyboru, gdyż bez zapisania się apka jest bezużyteczna). Słaby pomysł, bo skąd mam tak naprawdę wiedzieć, czy będę zadowolony z usługi, póki jej nie wypróbuję?

Na sam koniec zostawiłem ceny. Miesięczny abonament pakietu podstawowego (chociaż nazwanego Premium) to koszt niecałych dwudziestu złotych. Tragedii nie ma, ale już w przypadku muzyki Hi-Fi jest gorzej, gdyż kwota zobowiązania wzrasta dwukrotne. Coś mi mówi, że TIDAL na razie rynku nie zrewolucjonizuje. Mnie przynajmniej nie przekonał. Zostaję przy swoich FLAC-ach (format muzyczny) i okazjonalnym wykorzystywaniu darmowej wersji Spotify.

TIDAL0Download