Thinkrolls – dziecięce mózgi karmią się… ciastkami!

0
347

Ciężko jest zachęcić dzieci do rozwiązywania zagadek, łamigłówek oraz innych tego typu rzeczy, które bardzo pozytywnie wpływają na jeszcze niedojrzały umysł. Nie trzeba jednak od razu pokazywać im grubych książek. Można zaproponować natomiast spróbowanie sił w mobilnej gierce o nazwie Thinkrolls, która niespełna miesiąc temu zadebiutowała w Google Play.

Jak to zwykle bywa w przypadku gier dla dzieci, Thinkrolls od samego początku jest kolorowa i pozbawiona jakichkolwiek szarych elementów. Menu główne nie zawiera zbyt wielu zakładek, dzięki czemu najmłodsi od razu są w stanie stwierdzić, co do czego służy i migiem mogą nauczyć się tego, w jaki sposób rozpocząć nową rozgrywkę, wybierając przedtem interesujący level.

pa

Przy pierwszym kontakcie z opisywaną produkcją moją uwagę przykuła opcja tworzenia kilku profili graczy. Dzięki niej szczęśliwi rodzice bliźniaków albo jeszcze większej gromadki mogą dla każdej pociechy stworzyć oddzielne konto. Jakie ma to zalety? Myślę, że jest to dosyć oczywiste. Po pierwsze – dzieciaki uczą się zdrowej rywalizacji, a do tego same dochodzą do wszystkiego, ponieważ nie mogą liczyć na to, że kto inny z rodzeństwa ukończy za nich dany etap.

Autorzy Thinkrolls zapewniają, że ich dzieło oferuje około 180 poziomów. Szczerze mówiąc, dokładnie nie sprawdzałem, czy ich deklaracje są prawdziwe, ale patrząc na to, ilu bohaterów powstało na potrzeby tej gry oraz jak wiele plansz każdy z nich musi przebyć, raczej nie chce mi się wierzyć, że oficjalne liczby mijają się z prawdą.

Wirtualne postaci występujące w apce to bardzo różne osobistości – kotki, roboty, sówki, zombiaki, a nawet wojownicy ninja. Z doświadczenia wiem, że dzieciaki lubią mieć spory wybór w tej kwestii, dlatego też zdecydowanie sporą ilość bohaterów należy uznać za godną uwagi zaletę.

paa1

Co takiego przychodzi robić graczowi w Thinkrolls? W każdym levelu chodzi o dotarcie do samego końca. W zależności od działu, naszymi głównymi sprzymierzeńcami czy też przeszkodami są inne elementy. Na początku przychodzi nam stawiać czoła ciastkom, ale później do rozgrywki dołączają także skrzynie, głazy, żelki, balony i płomienie ognia.

Sterowanie zostało w opisywanej gierce rozwiązane w bardzo intuicyjny sposób. Tak jak pisałem na samym początku, nie można złego słowa powiedzieć też o zastosowanej w niej grafice czy dźwiękach. Gdybym miał w przypadku Thinkrolls cokolwiek zmienić, na pewno byłaby to cena. Gra nie jest na razie w Google Play zbyt popularna,tak więc prawdopodobnie 12 złotych dla rodziców to zbyt wiele. Może warto pomyśleć nad jakąś obniżką, Panowie i Panie ze studia Avokiddo?