The Walls – małe odbijanie jeszcze nikomu nie zaszkodziło!

0
693

Gra The Walls ma wszystko, czego potrzebujemy do dobrej, niezobowiązującej zabawy. Oprócz tego, że pozwala fajnie się zabawić, raz na jakiś czas potrafi też doprowadzić do szewskiej pasji. Oczywiście, tylko w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Gwarancja jakości studia Ketchapp!

Produkcja z tego wpisu jest bardzo prosta. Jej zasady zrozumiecie w kilka sekund, szczególnie, że autorzy przygotowali czytelny tutorial. Co ciekawe, samouczek działa na starcie tak długo, jak tylko sobie tego życzymy. Szkoda, iż podobnych rozwiązań na próżno szukać w bardzo skomplikowanych tytułach.

walls

The Walls operujemy piłeczką. Kiedy dociera do ścianki, odbija się od niej i wpada na kolejną. Naszym zadaniem jest dotknięcie ekranu w odpowiednim momencie. Co właściwie oznacza w tym przypadku „odpowiedni”? Oznacza sytuację, w której kula może bez obaw skręcić, nie martwiąc się o przepaść.

Ketchapp raczej słynie z gier, gdzie chodzi o bicie rekordów. Im dłużej gramy, tym lepiej, czyli zasada stara jak świat. W przypadku The Walls jest trochę inaczej, gdyż tutaj świat apki podzielony został na etapy. Numerek levelu odpowiada liczbie prób, jakie trzeba wykonać, by dotrzeć do mety. Oczywiście, każda skucha wymusza rozpoczęcie zabawy od początku.

Kryształki, żółte kryształki to nieodłączny element producenta The Walls. Jak nietrudno się tego domyślić, błyskotki są odpowiednikiem pieniążków i pozwalają nam na robienie zakupów w wirtualnym sklepie. Poszaleć, nie poszalejecie, gdyż jedynymi gadżetami są nowe kule. I – niestety – ich wybór nie jest zbyt pokaźny.

walls1

Można nie lubić takich prostych gier, ale zdaje mi się, że The Walls nawet najbardziej wybrednym może się czasem przydać. Nigdy nie wiadomo, kiedy zabraknie internetu, a wówczas zręcznościówka zamiast strategii czy strzelanki online jest wręcz niezastąpiona. Jak nie wierzycie, pora się o tym przekonać na własnej skórze!

Pewnie też jesteście ciekawi, czy w The Walls są mikropłatności. Jedyną opcją, która zabiera nam parę groszy z portfela jest ta, która usuwa reklamy. Taka przyjemność kosztuje nieco ponad 8 złotych, a więc dramatu nie ma.