The Smurfs Bakery – szalenie fajna, ale strasznie droga, zabawa

0
287

The Smurfs Bakery pozwala dzieciom na sprawdzenie się w roli cukierników przygotowujących słodkie pyszności. Nie mogę napisać, że jest to wyjątkowo słaba produkcja, bo nie jest to prawda. Niestety, jest pewien szkopuł, który psuje zabawę w owej apce. Mowa tu o ogromnej ilości mikropłatności.

Postawmy się w sytuacji dziecka, które uruchamia sobie gierkę The Smurfs Bakery. Zanim przejdzie do dekorowania ciastek, lodów i tym podobnych, przychodzi mu obejrzeć fajną animację, która zachęca do przygotowywania jedzonka i wspólnej zabawy ze smurfami. Wstęp przygotowany został w sposób pomysłowy. Szybko okazuje się jednak, że będzie to jedna z nielicznych zalet mobilnego dzieła studia Budge Studios.

Wracając do naszego wymyślonego, małego użytkownika smartfona. Po tym jak uruchomi on The Smurfs Bakery, okaże się, że wszystkie desery widziane przez niego na screenach i filmikach są zablokowane i aby uzyskać do nich dostęp potrzeba poprosić rodziców o wydanie kilku złotych. Za darmochę można jedynie stworzyć własnego loda na patyku, ale jak nietrudno się domyślić, taka zabawa dość szybko potrafi się znudzić.

Jeżeli chcemy możemy odblokować od razu wszystkie pyszności albo też zdecydować się na nieco oszczędniejszy wariant i postawić jedynie na smakołyki konkretnego bohatera. Cenowo żadna z tych opcji prawdopodobnie Wam się nie spodoba, dlatego też najlepszym wyjściem będzie chyba napisanie o rozgrywce.

Przygotowywanie jedzonka w The Smurfs Bakery bardzo mi się spodobało, tak więc dzieciom bez dwóch zdań również powinno przypaść do gustu. Proces tworzenia lodów czy ciast jest dość realistyczny i wymaga od gracza aktywności, na przykład, przechylania smartfonem, dotykania go i tak dalej, i tak dalej.

Na wygląd apki zdecydowanie nie można powiedzieć złego słowa. The Smurfs Bakery, jak to gra dla dzieci, prezentuje się barwnie i nie ma w niej miejsca na akty przemocy. Niestety, swoje wywody muszę zakończyć, pisząc o kolejnych mikropłatnościach. Podczas przygotowywania „darmowych” lodów musicie liczyć się z tym, że nie każdy dodatek dostępny jest całkowicie za friko. Niektóre trzeba kupić. Naprawdę, nie żartuję!