THE DEAD: Beginning – to nie misia Puchatka ta brzydka chatka…

0
344

Miałem się nie dać wkręcić w kolejną rozgrywkę polegającą na zabijaniu zombiaków, ale po raz kolejny chęć poczucia strachu i adrenaliny sprawiła, że uległem. I dobrze, że się tak stało, bo dzięki temu mogę Wam dzisiaj napisać co nieco o produkcji o nazwie THE DEAD: Beginning, która pojawiła się w Google Play około tygodnia temu i – co by nie mówić – robi wśród graczy małą furorę.

Ludzie przyzwyczajeni są już do walk z zombiakami oraz fabuł, które mówią o apokalipsie umarlaków i jednym, dzielnym przedstawicielu gatunku ludzkiego posiadającego broń i umiejętności strzeleckie. Dlaczego zatem THE DEAD: Beginning uzyskuje całkiem niezłe noty? W sumie nie jest łatwo odpowiedzieć na to pytanie. Ta gra ma w sobie po prostu to „coś”, czego innym podobnym produkcjom zdecydowanie brakuje.

Zacznijmy od początku. W grze – tak jak nietrudno się domyślić – skupiamy się przede wszystkim na rozwalaniu głów zombie. Akcja produkcji rozpoczyna się w swego rodzaju wiejskiej chatce, do której trafia pewna miasteczkowa rodzina uciekająca przed krwiożerczymi stworami rodem z halloweenowych horrorów. Nasz cel jest prosty – zabijać, dopóki starczy nam sił.

Za każdy zgon rywala otrzymujemy odpowiednią ilość punktów. Im więcej uda nam się ich zebrać, tym lepiej dla nas. Przede wszystkim pozwala nam to na zebranie pokaźniejszej sumy wirtualnych pieniędzy, ale nie można też zapominać, że wpływa na nasze miejsce w globalnym rankingu wyników. Na znalezienie się w pierwszej setce raczej nie macie co liczyć, bo rezultaty osiągane przez niektórych po prostu zwalają z nóg.

Aby zmienić nieco scenerię w grze i zamiast chatki oglądać klub nocny albo fabrykę, musimy wykupić sobie specjalny dostęp. Możemy to zrobić za pomocą pieniążków, jednak nie możemy zapominać, że gotówka to nie wszystko. Liczy się tutaj także poziom doświadczenia, a zdobywanie go wcale nie należy do łatwych spraw.

Ludzie w Google Play narzekają na sterowanie w THE DEAD: Beginning. Szczerze mówiąc, nie wiem, dlaczego. Domyślny system polegający na operowaniu dotykową gałeczką oraz korzystaniu z guzików akcji nie sprawia najmniejszych problemów. No chyba że akurat w moim przypadku tak było albo niedawno miała miejsce jakaś ważna aktualizacja.

Grafika wTHE DEAD: Beginning na pozór nie jest zachwycająca. Pytanie tylko, czy od gier mobilnych wymaga się realistycznych, trójwymiarowych efektów? Chyba niekoniecznie. Na ekranie produkcja wypada całkiem nieźle, choć zachwycać raczej się nie można. Można natomiast pochwalić dźwięki, bo świetnie wpływają na ogólny klimat rozgrywki.