Tęczowe Wojny – spalić czy nie spalić, oto jest pytanie!

0
433

W ubiegłym roku warszawska tęcza na placu Zbawiciela porządnie ucierpiała w trakcie święta niepodległości. Nic nie wskazuje na to, aby w tym razem było podobnie, ponieważ służby porządkowe zapowiedziały, że w należyty sposób zajmą się tą sprawą i nie pozwolą na powtórkę z przeszłości. Czy rzeczywiście tak będzie? Czas pokaże. Tymczasem polskie studio Jazzy Innovations stworzyło gierkę Tęczowe Wojny, w której… no, wiecie – można albo palić, albo bronić. Co kto woli!

Opisywana produkcja nie należy do wyjątkowo skomplikowanych. Nie mamy w niej do czynienia z kilkoma trybami rozgrywki ani też wieloma opcjami do wyboru. Niestety, jej autorzy nie znaleźli miejsca dla zabawy Single Player, tak więc jeżeli chcecie w ogóle zabawić się w Tęczowe Wojny, musicie do tego namówić kogoś z rodziny albo znaleźć chętnego znajomego.

Screenshot_2014-11-10-17-52-17

Zacznijmy od zadania głównego stojącego przed nami w apce. Jak nietrudno się domyślić, celem numer jeden jest uratowanie tęczy albo jej spalenie. Jeżeli chcemy bronić kolorowej miejscówki, druga osoba stara się ją zniszczyć. Zwycięzcą zostaje ten, co – najprościej rzecz ujmując – wykona swoją misję w lepszy sposób od rywala.

Akcję wykonujemy dzięki trzem swego rodzaju wirtualnym wskaźnikom. Wokół nich porusza się non-stop strzałka, a my musimy robić wszystko, by umieścić ją na środku. Oczywiście, w tym samym czasie nasz przeciwnik robi to samo, co oznacza, że musimy być niezwykle skuteczni w swoich działaniach.

Rozgrywka w grze Tęczowe Wojny trwa do momentu… przyjazdu policji. Drogę od komisariatu do miejsca rozgrywki wskazuje nam specjalna linia znajdująca się na dole ekranu. Szkoda, że nie ma możliwości wyłączenia limitów czasowych, choć z drugiej strony gdyby ich nie było, prawdopodobnie człowiek także miałby powody do narzekań.

Pomysł na produkcję na pewno nie wszystkim przypadnie do gustu. Warszawska tęcza to kość niezgody wśród wielu osób – młodszych, starszych i tak dalej, i tak dalej. Mimo wszystko, trzeba przyznać, że gra Tęczowe Wojny prezentuje się pod względem wizualnym bardzo dobrze. Słodkie, kolorowe elementy występujące na ekranie strasznie mi się spodobały. Co do pomysłu, wypowiadać się nie będę. Każdy ma swoje zdanie i tego się trzymajmy.