Tap the Frog – mobilna gra dla dzieci, która potrafi wciągnąć dorosłego

0
577

Zdarzyło Wam się kiedyś pobrać grę dla Waszego dziecka, a następnie spędzić nad nią ogromną ilość wolnego czasu? Jeżeli tak, witajcie w klubie. Jakiś czas temu sam zainstalowałem na swoim urządzeniu Tap the Frog, ale zamiast dać dziecku mobilną zabawkę, postanowiłem nieco nad nią posiedzieć i dobrze ją „przetestować”.

Każdy z Was zapewne domyślił się już, że głównym bohaterem Tap the Frog jest płaz zwany żabą. W grze nie mamy jednego zadania do wykonania. Dostępnych jest w niej wiele rodzajów rozgrywek, dzięki czemu zbyt szybko się nie nudzimy… to znaczy nie nudzą się nasze najmłodsze pociechy.

frog

Studio Playmous postanowiło swoją produkcję wyposażyć w system zdobywania doświadczenia. Dzięki niemu każdy zrealizowany przez nas cel jest nagradzany odpowiednią ilością punktów, które pozwalają nam awansować na coraz to wyższe stopnie wtajemniczenia.

Na samym początku mamy w Tap the Frog do dyspozycji cztery mobilne zabawy. Aby odblokować kolejne, musimy zgromadzić na swoim koncie odpowiednią ilość gwiazdek, które służą ocenianiu naszych starań w poszczególnych planszach. Mimo że wyzwania wydają się być proste do zrealizowania, zdobycie maksymalnej noty to wyjątkowo trudne zadanie.

Jakie mini-gry czekają na nas w Tap the Frog? Takie, gdzie cały czas musimy udowadniać coś zupełnie innego. W jednej w kilkadziesiąt sekund musimy dotknąć palcem jak największą ilość żab, w innej – przemalować wybrane płazy, a w kolejnej – skakać po listkach, by nie zaliczyć kąpieli w brudnym jeziorze (prawdopodobnie polskim).

Apkę pobrać można z Google Play za darmo. Nie oznacza to jednak, że niedostępne są w niej mikropłatności. Za prawdziwe pieniądze w tym przypadku kupować możemy wirtualne zegary (dodające czasu w poszczególnych rozgrywkach), gwiazdki oraz klucze pozwalające na odblokowanie wszystkich poziomów.

Jak przystało na grę dla dzieci, Tap the Frog charakteryzuje się znakomitą oprawą audiowizualną. Wirtualny świat przedstawiony w grze jest kolorowy i pełny humorzastych elementów. Dźwięki towarzyszące rozgrywce też są niczego sobie, choć muszę przyznać, że po kilku minutach zrezygnowałem z nich na rzecz utworów muzycznych ulubionej kapeli.