Tap! Tap! Faraway Kingdom – co ci szkodzi, tapnij sobie!

0
359

Gra Tap! Tap! Faraway Kingdom to świetny przykład na to, że można stworzyć RPG-a stworzonego do typowo kibelkowej zabawy. Co z tego, że mamy w nim ukoronowanego rycerza, a sama fabuła nie nadaje się do wykorzystania w ambitnej książce. Ważne jest to, iż tapanie w niej daje sporo frajdy i to nawet wtedy, gdy trwa już dobrych kilkanaście minut (czyli podczas dłuższego posiedzenia).

Historia w Tap! Tap! Faraway Kingdom mówi nam o tytułowym królestwie. Oczywiście, znajduje się ono za siedmioma górami, za siedmioma lasami i tak dalej, a jego mieszkańcy wiodą spokojne życie. Do czasu. Wszystko zmienia się w momencie, gdy na zupełnie bezbronnych ludzi napadają Black Dragon, czyli czarne smoki. Kradną one drogocenny, diamentowy piksel, który – jako rycerz służący królowi – musimy za wszelką cenę odzyskać. Od razu mówię – nie będzie to szybka przygoda!

faraway

Dobra wiadomość jest taka, że wrogowie w grze nie mogą nas zabić. My zadajemy im obrażenia, natomiast oni nam już nie. Nieco bardziej skomplikowane są walki z bossami. W nich mamy kilkadziesiąt sekund na wyeliminowanie oponenta. Jeżeli nam się to nie uda, możemy spróbować jeszcze raz. I tak aż do skutku.

Ogólnie rzecz biorąc, w Tap! Tap! Faraway Kingdom robimy tap, tap, tap i patrzymy, jak pokonujemy kolejnych rywali i zdobywamy złote monety. Dzięki pieniążkom ulepszamy umiejętności rycerza, a także dokupujemy mu pomocników, uderzających co sekundę, a więc aktywnych nawet wtedy, gdy my aktywni nie jesteśmy.

faraway1

Wojownik może nie tylko korzystać ze swojej ulubionej broni, czyli miecza. Twórcy gry przygotowali kilkanaście fajowych, skilli, które spokojnie można nazwać magicznymi sztuczkami. Zazwyczaj aktywują one ogromną moc na pewien czas, ale – oczywiście – to jeszcze nie wszystko.

Ciekawe jest to, że kiedy oponent okaże się dla nas za silny, sami decydujemy o momencie, w którym znów chcemy się z nim zmierzyć. Do tego czasu na ekranie pojawiają się słabsze potwory, służące podbudowaniu naszego budżetu. Jestem cwany i wykorzystałem to do bezmyślnego grindowania i zarobienia sporej gotówki. A później, to jest na 80 levelu, pokonywanie kolejnych poziomów nie stanowiło dla mnie żadnego problemu. Taki tam cheat, jak chcecie – wykorzystajcie go. Chyba lepsze to, niż korzystanie z mikropłatności 🙂 .