Talkz – gadający Obama i jego brygada

0
332

Nie każdy chce albo lubi korzystać z komunikatorów mobilnych. Prawda jest jednak taka, że bardzo ułatwiają nam one życie i pomagają zaoszczędzić na rachunkach telefonicznych. Niestety, zauważyłem ostatnio, że ich nawał wcale nie jest dla nas korzystny. Bo zamiast wymyślać coś naprawdę pożytecznego, programiści wyraźnie skupiają się na rzeczach mało ważnych, a już na pewno niepraktycznych. Moim zdaniem, przykładem mało użytecznego komunikatora jest Talkz, o którym napiszę Wam w dalszej części tego wpisu.

Talkz zachęca nas do pobrania… gadającymi emotikonkami. W skrócie sprawa wygląda następująco: w programie mamy do wyboru od kilku (opcja bez rejestracji) do kilkunastu (opcja dla zarejestrowanych) różnych wirtualnych postaci. Występują one w formie animacji i mówią do nas to, co im napiszemy. Możemy, na przykład, usłyszeć od Obamy krótkie „Hi!” albo też pokusić się o coś dużo bardziej rozbudowanego. Jak może nam się to przydać w praktyce? Pozwólcie, że podsunę Wam kilka pomysłów.

talkz

Stworzoną przez nas emotkę możemy udostępnić na Facebooku bądź Twitterze, a więc nic nie stoi na przeszkodzie, by wykorzystać astronautę do zaproszenia naszych znajomych na koncert albo też skorzystać z usług pewnej pani i… w oryginalny sposób przekazać wiadomość o zbliżającej się domówce. Mimo że Talkz obsługuje popularne portale społecznościowe, absolutnie nie po to został stworzony.

Czym zatem tak naprawdę jest opisywana apka? W gruncie rzeczy to nic innego jak komunikator mobilny. Tutaj nie  możemy jednak wysyłać standardowych wiadomości, natomiast przesyłamy ludziom animacje, zdjęcia, muzykę, a nawet narysowane przez nas obrazki. Lista osób zarejestrowanych w programie jest całkiem spora, ale nie zmienia to faktu, że polskich znajomych znaleźć jest bardzo ciężko.

talkz1

Na początku wpisu przyznałem się do tego, że pomysł na stworzenie Talkz absolutnie nie przypadł mi do gustu. Czas to wyjaśnić. Aplikacja spisuje się bardzo dobrze i w tej kwestii nie można mieć do niej jakichkolwiek zastrzeżeń. Testowałem ją jednak przez kilka dni (nie non-stop, oczywiście) i moim zdaniem nie nadaje się ona do szybkiej komunikacji. Powód jest prosty – nie na każdą okazję możemy znaleźć odpowiednią animację, podobnie jak nie zawsze mamy nastój na wysyłanie obrazków czy słuchanie utworów muzycznych.

Talkz pod względem wizualnym zawiódł mnie totalnie. Spodziewałem się, że będę miał do czynienia z dużo lepiej wyglądającym produktem, a tymczasem dostałem coś, co bez dwóch zdań nie można nazwać w pełni profesjonalnym dziełem.

Talkz for Messenger - Stickers0Download