Tadpole Tap – kijanki uciekające przed piraniami

0
453

Nie wiem, czy małe żabki jedzą muchy od razu, czy dopiero po kilku miesiącach, ale wiem jedno – towarzyszenie im przy posiłku jest naprawdę świetną sprawą. A skąd to wiem? Wszystko dzięki mobilnej gierce o nazwie Tadpole Tap, która zadebiutowała niedawno w Google Play i ma spore szanse na to, by przypaść Wam do gustu.

Produkcja o nazwie Tadpole Tap pozwala nam kierować młodymi żabami, czyli mówiąc bardziej fachowo – kijankami. Kiedy sięgamy po ten tytuł po raz pierwszy, stojące przed nami wyzwanie wydaje się przysłowiową bułką z masłem. Mogę Was jednak zapewnić, że osiągnięcie wysokiego rezultatu nie jest łatwe w realizacji.

frog

Wszystko, co robimy w opisywanej produkcji, to wskazywanie roślinek, na które ma wskakiwać główny bohater. Podczas naszej przygody nie liczy się jednak tylko to, by umiejętnie wskakiwać na konkretne elementy, lecz także zjadać latające po wirtualnym świecie muchy. Tych mamy kilka rodzajów, ale każde są jadalne. No, oczywiście poza tymi, które znajdują się blisko pól elektrycznych. Czasem nie warto w takich sytuacjach ryzykować, gdyż elektryczność – jak wiadomo – jest dla płaza śmiertelnie niebezpieczna.

Można sobie myśleć, że autorzy Tadpole Tap mają nas za laików, skoro stworzyli zabawę polegającą na skakaniu z roślinki na roślinkę. Gdyby nie to, iż na każdym kroku w grze mamy do czynienia z różnymi przeszkodami, a do tego z dołu ekranu wciąż gonią nas piekielnie głodne piranie, prawdopodobnie spędzanie czasu z tą apką nie sprawiałoby jakiejkolwiek frajdy. A tak… no, co tu dużo pisać, jest naprawdę świetnie!

frog1

Rozgrywka endless nie miałaby sensu, gdyby nie power-upy. W przypadku Tadpole Tap również one występują i – oczywiście – możemy je ulepszać, wykorzystując wirtualną walutę. Chcecie wiedzieć, co jest tutaj środkiem płatniczym? Odpowiadam – obślizgłe, bzyczące i zwinne… muchy.

Nie tylko magnesy, przyspieszacze czy doładowania zebranych „pieniędzy” są uznawane tutaj za power-upy. W Tadpole Tap owady dostępne na naszym koncie wykorzystywać możemy również do kupowania nowych bohaterów bądź też kodów DNA, dzięki którym aktualna kijanka zmienia swój wygląd. Nie są to jakieś wyjątkowo oryginalne gadżety, ale – moim zdaniem – lepsze takie, niż żadne. Najważniejsze, żeby dobrze się grało!