Tadeo Jones: Train Crisis – pociągiem po smaczne kości… dla pieska

0
481

Bardzo lubię pełnometrażowe filmy animowane, jednak muszę przyznać, że produkcji Tadeo Jones kompletnie nie kojarzę. Wszystko wskazuje jednak na to, że będę musiał nadrobić swoje bajkowe zaległości, bowiem androidowa gra ze wspomnianym poszukiwaczem przygód przypadła mi do gustu jak mało która. Czy film jest równie dobry ciężko jest mi powiedzieć. Wiem jednak, że z czystym sumieniem mogę polecić Wam apkę Tadeo Jones: Train Crisis.

Tadeo Jones: Train Crisis wcielamy się w postać głównego bohatera bajki, któremu na imię Tedi. Ten ubrany w brązowy kapelusz facet postanawia wyruszyć w kolejną w swoim życiu przygodę. Zanim jednak znów przyjdzie mu zwiedzać przeróżne zakątki świata, musi wraz ze swoim pieskiem wybrać się do sklepu ze smakołykami.

Konkurentowi Indiana Jonesa nie wypada jeździć samochodem, dlatego też decyduje się on na przejażdżkę mini-pociągiem. W ciuchci siedzi sam, natomiast w wagonikach przychodzi mu transportować nie tylko wspomnianego już czworonoga, lecz także ludzi. Być może fabuła gry do najbardziej porywających nie należy, ale myślę, że na rozgrywkę narzekać nie będziecie.

Każda plansza dostępna w Tadeo Jones: Train Crisis to plątanina torów kolejowych ze skrzyżowaniami dla samochodów i nie tylko. Główne zadanie polega na przestawianiu dróg dla pociągów w taki sposób, by te się nie wykoleiły. Musimy pamiętać o tym, że celem naszej podróży jest przede wszystkim sklep z kośćmi dla psów. Nie możemy więc ukończyć levelu, nie dając swojemu zwierzaczkowi ulubionych smakołyków.

Etapy można ukończyć na maksymalnie trzy gwiazdki. Aby uzyskać dostęp do poszczególnego levelu, musimy mieć na koncie konkretną liczbę pięcioramiennych symboli. Oznacza to, że w niektórych przypadkach nie musimy ukończyć jednego poziomu, by móc zagrać w następnym.

Autorzy Tadeo Jones: Train Crisis przygotowali dla nas cztery lokalizacje do zwiedzenia. Dla leniwych dostępna jest opcja odblokowująca wszystkie poziomy, ale wiąże się ona – rzecz jasna – ze skorzystaniem z mikropłatności. Największy pakiet wirtualnych monet kosztuje w tym przypadku prawie 15 złotych, co jak na dzisiejsze realia nie jest wygórowaną ceną.

Jak to zwykle bywa w przypadku bajkowych produkcji, Tadeo Jones: Train Crisis charakteryzuje się miłą dla oka oprawą graficzną pełną kolorowych elementów. Jeśli chodzi o dźwięki, uważam, że mogłoby być z nimi zdecydowanie lepiej. Fajnie gdyby w trakcie rozgrywki leciała w tle jakaś muzyczka, a nie jedynie efekty wykolejonego pociągu.