Swords & Poker Adventures – po prostu: pokerowy RPG-ek! [VIDEO]

1
481

Kiedyś uważało się, że poker to przede wszystkim gra losowa, w której umiejętności gracza nie mają jakiegokolwiek znaczenia. Jak pewnie doskonale wiecie, współczesny świat patrzy już na tę karciankę dużo przychylniej niż kiedyś. Jeżeli jednak – mimo wszystko – nadal uważacie, że strategia ma w pokerze nikłe znaczenie, radzę Wam wypróbować produkcję Swords & Poker Adventures.

Do tytułu opisywanego w tym wpisie większość z Was z pewnością podejdzie bardzo sceptycznie. Szczerze powiedziawszy, sam nie byłem do końca przekonany, czy mieszanie gatunku RPG z pokerem to dobry pomysł. Cóż, może to nie w moim typie, ale przyznam się do tego już teraz – Swords & Poker Adventures to mój faworyt wśród ostatnio udostępnionych gier w Google Play.

poker

Akcja produkcji – wbrew temu, co mogłoby się wydawać – nie rozgrywa się przy stołach pokerowych. W Swords & Poker Adventures bohaterką jest pewna odważna dziewczynka, która wyrusza w nieznany sobie świat. Po co to wszystko? Głównie po to, by pokonać niebezpieczne kreatury ukrywające się w lasach oraz innych mało bezpiecznych miejscówkach.

Zasady grą są proste do wytłumaczenia. Na każdej planszy zawodnicy otrzymują po cztery karty własne oraz dziewięć wspólnych. Celem jest ułożenie z obu tych kupek jak najlepszego układu. Oczywiście, jest w tym wszystkim pewne utrudnienie – ze swojej ręki możemy wziąć tylko dwa elementy. Jeżeli natomiast chodzi o umieszczanie kart na planszy rozgrywki, wszystko odbywa się podobnie jak w przypadku chociażby Scrabbli, a więc kładziemy karty w rządkach, w pionie, poziomie lub na skos.

poker1

Podczas przygody w Swords & Poker Adventures zdobywamy specjalne przedmioty, które ulepszają ekwipunek sterowanej przez nas postaci. Jak zapewne się domyślacie, tego typu dodatki mają za zadanie zwiększać siłę zadawanych ciosów oraz uskutecznić nasze działania obronne.

Jedynym minusem w grze z tego wpisu jest limit żyć. Niestety, autorzy Swords & Poker Adventures zastosowali elementy, przez które nie możemy rywalizować tak długo, jak tylko mamy na to ochotę. Cóż, na szczęście – jest to tylko jedna wada. Innych nie udało mi się dostrzec!