Swish – kosmici i ich miłość do koszykówki

0
195

Wydaje Wam się, że celne trafianie piłką do kosza jest czymś wyjątkowo łatwym i niewymagającym myślenia? Wasze przekonania jasno pokazują, iż nie mieliście jeszcze okazji zagrać w nową androidową grę koszykarską o nazwie Swish, w której akcja rozgrywa się nie na parkiecie, lecz w kosmosie pełnym ufoludków, magnesów i… pszczółek.

Gra Swish opowiada nam o pewnych kosmitach, którzy pewnego dnia zapragnęli spróbować swoich sił w koszykówce i w tym celu ukradli piłkę Ziemianom. Pech chciał, że ich plany pokrzyżowały pracowite i zwinne pszczółki chętne do rozegrania z pozaziemskimi znajomymi nietypowego pojedynku.

Opisywana produkcja nie jest typową przedstawicielką gier sportowych. Nie chodzi w niej bowiem o pokonywanie przeciwników czy też zdobywanie pucharów, natomiast naszym celem jest po prostu trafianie piłką do kosza. Teoretycznie wydaje się to banalnie proste, jednak w rzeczywistości wcale takie nie jest.

Przede wszystkim w realizacji powierzonego nam zadania przeszkadzają wszelkiej maści przeszkody, począwszy od zwykłych podłużnych platform, a kończąc na teleportach przenoszących piłkę z jednego miejsca na drugie. Podczas naszych starań musimy mieć na uwadze fakt, że nie zawsze pułapki wpływają na nas negatywnie. Czasem zdarza się sytuacja, w której bardziej pomagają niż przeszkadzają. Oczywiście, tylko wtedy, gdy wiemy, jak z nich skorzystać.

W chwili obecnej Swish oferuje nam 60 plansz do ukończenia. W przeciwieństwie do innych gier, tutaj wyznacznikiem naszych starań nie są gwiazdki, lecz pszczółki. Jeśli podczas rzutu uda nam się zebrać je wszystkie – bez żadnych skrupułów możemy nazywać się mistrzami. Szczególnie, w przypadku późniejszych etapów.

Ludzie ze studia Dvachisla przygotowali w swoim dziele nie tylko same przeszkadzajki. Znaleźć w nim można także wszelkiej maści ulepszacze występujące w postaci magnesu czy też specjalnej „bańki”. Rzecz jasna, power-upy nie są darmowe. W jaki sposób można je kupować? Myślę, że doskonale się domyślacie. W końcu monety występujące w wirtualnym świecie muszą do czegoś służyć, prawda?

Pod względem audiowizualnym Swish wypada całkiem nieźle. Menu główne oraz plansze są barwne, natomiast dźwięki towarzyszące rozgrywce cieszą uszy jak mało co!