Swipey Circle – dawca mobilnego oczopląsu

2
544

Swipey Circle wygląda bardzo niewinnie. Teoretycznie jest to kolejna kolorowa zręcznościówka, która umożliwia nam bicie rekordów i rywalizację z graczami z całego świata. W praktyce jednak to nic innego jak mobilny dawca oczopląsu potrafiący nawet najbardziej znudzonego człowieka wyrwać z negatywnego transu i skierować na właściwe tory.

Swipey Circle naszym zadaniem jest łączenie kółek w tym samym kolorze. Nie jednak tak, jak ma to miejsce w grach typu match-3. Plansza w opisywanej apce składa się ze swego rodzaju dwóch części – na jednej znajduje się główny okrąg, natomiast na drugiej – pionowo poruszające się elementy, które musimy za pomocą palca przemieścić do najważniejszego elementu rozgrywki.

swipe

Pierwszy próg punktowy, jaki staramy się osiągnąć w apce, wynosi okrągłe sto. Przyznam się szczerze, że jeszcze ani razu nie udało mi się wykonać tego zadania. Problem leży głównie w tym, że każdy prawidłowo wykonany przez nas ruch automatycznie przyspiesza szybkość zabawy oraz zwiększa liczbę dostępnych kolorów. Musimy więc nie tylko wykazać się ponadprzeciętną zręcznością, lecz także spostrzegawczością godną prawdziwego mistrza.

Poza trybem dla jednego gracza, autorzy Swipey Circle przygotowali również rozgrywkę wieloosobową. Odbywa się ona z wykorzystaniem internetu, a polega na rywalizowaniu z innymi o to, kto szybciej zdobędzie konkretną liczbę „oczek”. Niestety, poza osobistą satysfakcją, zwycięstwa osiągnięte w grze nic nie dają. Moim zdaniem, mały ranking by w tym przypadku nie zaszkodził.

swipe1

Spędziłem z produkcją studia T-Me Games całkiem sporo czasu i – nie powiem – mam do niej pewien sentyment. Mimo to, muszę zachować obiektywizm i dlatego o kilku wadach apki po prostu muszę wspomnieć. Głównie sprawa tyczy się reklam. Te wyświetlają się za każdym razem, gdy na naszym ekranie pojawi się ekran z napisem Game Over. Jest to strasznie irytujące, szczególnie, że jedna rozgrywka nie trwa tutaj kilka minut, a zaledwie parę sekund.

Wśród wad nie można zapominać też o mikropłatnościach. W Swipey Circle za kilka złotych można zarówno usunąć wspomniane przeze mnie bannery reklamowe, jak i wykupić sobie specjalną ochronę, która pozwala nam kontynuować grę nawet po zaliczeniu czterech wpadek. Na szczęście ta druga funkcja nie jest aktywna w trakcie pojedynku online.

Jeśli chodzi o grafikę, najlepiej widać wszystko na screenach. Moim zdaniem, gra prezentuje się całkiem fajnie, mimo że po pewnym czasie sprawia, że w przed naszymi oczami pojawiają się kolorowe mroczki.