Studio Design – instagramowy klon z ciekawym pomysłem

0
478

Opisywałem dla Was niedawno na łamach AndroidWeba aplikację Frontback, czyli fajną alternatywę dla popularnego Instagrama. Nie wiem, jak to się stało, ale wczoraj znów odkryłem podobny program, który bardzo przypadł mi do gustu i przekonał mnie do założenia profilu. Jeśli ciągle jesteście na etapie poszukiwań fotograficznego serwisu społecznościowego, sprawdźcie możliwości, jakie niesie za sobą zainstalowanie apki o nazwie Studio DesignNie powinniście żałować.

Mimo że Studio Design charakteryzuje się miłym dla oka interfejsem z barwnymi fotografiami i fikuśnymi czcionkami, na samym początku ciężko się połapać, o co właściwie w nim chodzi. Na szczęście nie trzeba spędzić z aplikacją wielu godzin, by w końcu dojść do dostępnych w niej funkcji, które – jak się później okazuje – wcale nie są tak skomplikowane, jak wydaje się w pierwszym momencie.

studio

Aby korzystać z programu, należy posiadać konto. Jeśli mamy na to ochotę  i czas możemy bawić się w wypełnianie rubryczek z imieniem, e-mailem i tak dalej albo też po prostu skorzystać z synchronizacji z Facebookiem.

Studio Design – podobnie jak wspomniany przeze mnie na początku Instragram – umożliwia nam publikowanie zrobionych przez nas zdjęć i podglądanie fotek wykonanych przez naszych znajomych. Różnica jest taka, że tutaj każdy obrazek możemy naszpikować różnego rodzaju dodatkami, między innymi, napisami czy „upiększaczami” w postaci wzorków.

studio1

Stworzone w programie zdjęcia wyglądają bardzo oryginalnie. Warto wspomnieć, że ich modyfikowanie nie zajmuje dużo czasu, a efekty naszej pracy możemy nie tylko udostępniać innym ludziom zarejestrowanym w Studio Design, lecz także zapisywać w Galerii naszego smartfona i pokazywać komu nam się tylko podoba.

Nigdy wcześniej nie słyszałem o Studio Design. Tymczasem okazało się, że zarejestrowanych jest w nim kilkadziesiąt tysięcy osób. Nie powinniście zatem martwić się, że instalując program będziecie skazywani na podglądanie tylko kilku godnych uwagi profilów, jak ma to miejsce w wielu raczkujących apkach społecznościowych.

To jak – zaczynacie pomału przekonywać się, że Instagram wcale nie jest taki jedyny w swoim rodzaju? 😉