Stre.am – kobieta myje zęby, a Wy oglądacie to na żywo!

0
549

Słyszałem o streamowaniu gier, konferencji oraz koncertów, ale nie sądziłem, że kogoś może zainteresować facet palący trawkę przed kamerką albo kobieta wracająca samochodem do domu. Nie wygaduję bzdur – dzięki Stre.am możecie podglądać ludzi z całego świata i to w dowolnym miejscu na naszym globie!

Nie jestem przekonany, kiedy rozpoczęła się moda na streaming. Wiem jednak, że ma on swoje zalety i sam bardzo często przekonuję się o nich w praktyce. I chociaż jestem gościem, który bardzo lubi nowe pomysły i kibicuje innowacyjnym projektom, do aplikacji Stre.am podchodzę z dużą ostrożnością.

stream

Program z tego wpisu pozwala każdemu swojemu użytkownikowi na prowadzenie transmisji video. Nikt nie narzuca nam tematyki kanału, tak więc – jeżeli tylko mamy na to ochotę – możemy pokazywać internautom jak przesadzamy kwiatki, wieszamy pranie albo… myjemy zęby. Po co? O to mnie już nie pytajcie.

Stre.am jest bardzo przyjazny dla „świeżaków”. Bez rejestracji konta nie możemy – co prawda – komentować materiałów ani dodawać swoich własnych, ale nie zabrania się oglądania filmików czy przeglądania ich zbiorów. A to całkiem sporo, o czym każdy z Was przekona się jak tylko postanowi pobrać apkę.

stream1

Streamy dostosowują się do tego, w jaki sposób trzymamy smartfona, co oznacza, że możemy oglądać je zarówno w pionie, jak i poziomie. Pod każdym filmem wyświetla się też czat, w którym prowadzący kanał mogą na bieżąco rozmawiać ze swoimi widzami. Nie ma sensu pisać o tym, że niektórych użytkowników można dodawać do ulubionych, bo to raczej standardowa funkcja, jakiej nie mogło zabraknąć.

Stre.am pojawiło się w Google Play stosunkowo niedawno, tak więc raczej jeszcze nie mieliście okazji usłyszeć o tym projekcie. Jeżeli o mnie chodzi, absolutnie nie rozumiem jego idei i raczej nie będę z niego korzystał. Mimo to – cieszę się, że raz na jakiś czas pojawia się w sklepie z aplikacjami coś nowego. Kontrowersyjnego, mało sensownego, ale jednak – nowego! 😉