Steam Hero: Rope of Hope – tarzańska wyprawa po industrialnym świecie

0
543

Polska gra o nazwie Steam Hero: Rope of Hope na początku nie wygląda dość atrakcyjnie i nie wydaje się być tytułem, który potrafi wciągnąć na dłużej niż parę minut. Im jednak szybciej przekonacie się o tym, że jest inaczej, tym więcej czasu będziecie mieli na bicie rekordów, a oto w tym przypadku naprawdę nie jest łatwo!

Steam Hero: Rope of Hope to historia pewnego pikselowego człowieczka, który – nie wiedzieć po co i dlaczego – znalazł się na wysokiej, podłużnej konstrukcji i nie mając wyjścia, zmuszony jest użyć liny, aby dostać się do miejsca, z którego będzie mógł najnormalniej w świecie zejść. Już teraz mogę Wam powiedzieć, że bohater wykonuje tutaj coś, co jest dla niego pozbawione sensu. Bo ratunek nigdy nie nadejdzie. Dla nas to pozytywna informacja. Mamy bowiem świadomość, że możemy grać tak długo, jak tylko nam się to będzie podobać.

steam

Cel polegający na odpowiednim zarzuceniu liny – wbrew pozorom – nie jest łatwy do zrealizowania. Wszystko to dlatego, że kierowana przez nas postać nie ma możliwość wspinaczki po kolejnych konstrukcjach, tak więc jeżeli nie wyląduje idealnie (albo niemal idealnie) na szczycie, możemy zapomnieć o dalszej zabawie.

Sterowanie jest bardzo proste, polega jedynie na przytrzymywaniu palca na ekranie oraz na jego puszczaniu. Autor gry dał nam możliwość kontynuacji rozgrywki w przypadku wpadki, jednak nie jest to darmowe – musimy albo obejrzeć reklamę, albo zapłacić pięćdziesiąt złotych monet.

steam1

Pieniądze w Steam Hero: Rope of Hope zdobywamy z każdą pokonaną przez nas platformową. Mimo wszystko, nie spodziewajcie się, że szybko dorobicie się nowego tła czy też bohatera. Ceny – moim zdaniem – są w sklepie zbyt wygórowane. Wydaje mi się, iż opisywany tytuł nie sprzyja dwu- czy trzycyfrowym rezultatom, a potrzeba co najmniej kilka takich, by uzyskać dostęp do jednego z dodatków ze średniej półki.

Co do grafiki wykorzystanej w Steam Hero: Rope of Hope mogę powiedzieć tylko jedno – o gustach się nie dyskutuje. Jeżeli o mnie chodzi, uważam, iż pikselowy, industrialny świat dobrze prezentuje się na ekranie. A czy Wy podzielicie moje zdanie, przekonamy się wkrótce.