Star Wars: Assault Team – gwiezdna karcianka dla Jedi i nie tylko

0
557

W Google Play co jakiś czas pojawiają się apki związane z sagą Gwiezdne Wojny. Jakiś czas temu zadebiutowała na Androidzie karciana produkcja o nazwie Star Wars: Assault Team. Miałem opisać ją dla Was już parę dni temu, ale drzemiąca w niej siła Jedi za żadne skarby nie chciała, bym odchodził od smartfona. Nie ukrywajmy, nie miałem w tej potyczce żadnych szans.

Patrząc na screeny, wydaje się, że Star Wars: Assault Team to typowa karcianka. Kiedy jednak spędzimy nad grą trochę czasu odkrywa swoje prawdziwe oblicze. Zanim jednak przejdę do konkretów, muszę  pochwalić twórców apki za oprawę audiowizualną. Ta bowiem robi wrażenie od samego początku do końca. Oryginalny soundtrack z Gwiezdnych Wojen nadaje produkcji odpowiedniego klimatu, a trójwymiarowy wygląd sprawia, że jeszcze ciężej jest oderwać się od smartfona.

Przy pierwszym uruchomieniu gry otrzymujemy kartę z naszym podstawowym bohaterem. W pojedynkę przychodzi nam wykonać zaledwie dwie pierwsze misje. Nie nastawiajcie się więc na długą samotną wędrówkę po świecie, gdzie trzeba uważać na miecze świetlne, a także pistolety strzelające wiązkami lasera.

Zadania w grze rozgrywają się w różnych miejscach. Zarówno na statkach, jak i planetach znanych z sagi George’a Lucasa. Podczas wykonywania misji możemy korzystać ze standardowych umiejętności kierowanej przez nas postaci albo też zdecydować się na ataki specjalne. Oczywiście, regeneracja tych drugich trwa na tyle długo, iż nie możemy korzystać z nich bez przerwy.

Co otrzymujemy w Star Wars: Assault Team za prawidłowo wykonane zadania? Przede wszystkim punkty doświadczenia oraz monety. Wirtualna waluta pozwala nam dokupować nowe karty do kolekcji. Nie tylko te z postaciami, lecz także różnego rodzaju zdolnościami pasywnymi.

Oczywiście, w apce nie zabrakło też miejsca dla specjalnych kryształów, które przyspieszają proces rozwoju naszego profilu, a także umożliwiają kupno fajnych przedmiotów. Większe ilości błyskotek kupić można jednak jedynie za prawdziwe pieniądze.

Star Wars: Assault Team to produkcja bardzo rozbudowana. Spędziłem z nią kilka dni, a i tak wiem, że jeszcze sporo mam w niej do odkrycia. Misji do przejścia jest wiele, a do tego dochodzi jeszcze tryb treningowy oraz spora ilość kart do kolekcjonowania. Jejku, chyba znów nie będę spał w nocy! 🙂