Stack of Defense – obronna kupka klocków

0
546

Mimo że nie powinienem tego pisać, muszę przyznać, że bardzo niechętnie sięgałem po Stack of Defense. W ostatnim czasie miałem bowiem okazję grać już w naprawdę wiele produkcji z gatunku tower defense i wydawało mi się, że na kolejną nie mam już sił. Chciałbym, żebyście Wy z takim podejściem nie podchodzili do wspomnianej apki. Ma ona bowiem niewiele wspólnego z typowymi produkcjami obronnymi i jestem niemal w stu procentach pewien, że większości z Was ukradnie z życia więcej niż tylko przysłowiowy kwadrans.

Wstęp do gry pozbawiony jest jakichkolwiek zbędnych dodatków. Nie skuszono się na stworzenie jakiejś fabuły ani nawet krótkiego przedstawienia bohaterów. Po naciśnięciu przycisku Play możemy zatem od razu przystąpić do właściwej rozgrywki. Co ciekawe, na tutorial także zabrakło miejsca. Podejrzewam, że dla niektórych z Was będzie to wada, ale moim zdaniem najlepiej jest do wszystkiego dochodzić samemu, nie wyręczając się jakimikolwiek instrukcjami.

Zasady gry Stack of Defense można wytłumaczyć dosyć szybko, tak więc na pewno można powiedzieć o samej apce, że jest nieskomplikowana. Nie oznacza to z kolei, iż przygotowane dla nas wyzwania są łatwe do ukończenia. Bo o ile pierwsze levele raczej nie robią na nas większego wrażenia, z tymi późniejszymi jest o wiele trudniej.

Żeby nie owijać w bawełnę, przejdę do konkretów. W Stack of Defense staramy się powstrzymać latające roboty przed dostaniem się do wyjścia ewakuacyjnego oznaczonego charakterystycznymi, zielonymi tabliczkami. Chcąc to osiągnąć, musimy w umiejętny sposób rozstawiać dostępne elementy takie jak drewniane belki, bloczki oraz kanciaste lub okrągłe twarze posiadające umiejętność strzelania. Kiedy już wykorzystamy każdą z danych nam rzeczy, rozpoczyna się sprawdzian stworzonej konstrukcji.

Każdy przeciwnik, któremu uda się przechytrzyć nasze zabezpieczenia, odejmuje z konta punkty życia. Jeśli stracimy wszystkie, będziemy zmuszeni rozpocząć zabawę od nowa. Na szczęście, nie przygotowano żadnego limitu, tak więc możemy spędzać z grą tak dużo czasu, jak tylko nam się to podoba.

Jak to zwykle w tego typu produkcjach bywa, w Stack of Defense nie zabrakło wirtualnej waluty. Zdobywamy ją za zgony naszych rywali, a co możemy dzięki niej osiągnąć? Przede wszystkim ulepszyć posiadane przez nas bronie oraz power-upy, które wykorzystuje się w trudnych momentach.

Graficznie gra z tego wpisu mogłaby prezentować się lepiej, jednak nie ma w niej na tyle dużo niedociągnięć, żeby uzasadnione było krytykowanie. Podobnie ma się sprawa z dźwiękami – spełniają swoją rolę, ale nic poza tym, czyli bez powodów do „ochów i achów”.